Winnica Łany w Biedronce

Dziś króciutki odcinek. Biedronka wprowadza po raz pierwszy do swojej oferty polskie wino. Biały i czerwony Polonez ekskluzywnie zostały wyprodukowane dla tej sieci przez Winnice Łany z Rzeszowa. Ostatnio już nie relacjonowaliśmy nowej oferty Owada bo nie było o czym za bardzo pisać (nie mówiąc już o piciu…), ale polskie wino to ciekawa i warta degustacji historia. Trzeba wspierać takie akcje. Śladem Lidla (współpraca z winnicą Srebrna Góra) Biedronka promuje polską produkcję Wina. Zobaczymy jak będzie dalej. Kibicujemy!

O winnicy Łany wiemy tyle że powstała w 2007 roku w odleglejszej południowej dzielnicy Rzeszowa – Biała. Obsadzone winoroślą jest 1,5 ha tarasów o południowo-zachodniej ekspozycji. Właściciel winnicy Bogdan Kaperek prowadzi też gospodarstwo enoturystyczne i posiada koncesje na sprzedaż wina, więc inne etykiety Łanów kupicie spokojnie na miejscu. Degustujemy!

Polonez Classic Podkarpackie 2017, Winnica Łany – blend Seyval Blanc, Johanitera i Jutrzenki. Fermentacja i dojrzewanie w stali. Kolor jaśniutki, słomkowy, prawie platynowy. Nos całkiem aromatyczny. Dużo się dzieje – nuty kwaskowe łączą się z delikatnym aromatem białych kwiatów. Do tego dochodzą cytrusy i zioła. Świeży. Dobry! Dużo obiecuje, ale niestety z tych obietnic już tak wiele nie wynika. W ustach mamy wysoką kwasowość co jest istotnym atutem tego wina. W pierwszym ataku odczuwamy odświeżające cytrynowe smaki podbite jakąś kamienistą mineralnością. Później już nurkujemy w aromatach białych kwiatów i lekko wychodzącego cukru resztkowego w dosyć krótkim finiszu. Całe szczęście kwasowość ładnie ten cukier ogarnia. Trochę płaskie i jednowymiarowe. Fajne na lato nie na jesień. Zapach zdecydowanie podnosi ocenę. 85/100 Cena: 29,99 PLN.

Polonez Classic Podkarpackie 2016, Winnica Łany – to kupaż Regenta, Cabernet Dorsa i Cabernet Cortis. Na butelce mamy informację że było starzone w beczce dębowej. Nic jednak więcej nie wiemy – oprócz tego co zdegustowaliśmy.  Ciemno śliwkowy kolor wpadający w rubin z dziwną pianką na powierzchni. Nos pełen wędzonki i wędzonych suszonych śliwek. Jest mocny i wyraźny. Później dochodzą aromaty słodszej wiśni, ale też asfaltu i gumy. Przypomina trochę aromaty czerwieni z Południowej Afryki. Ciężki. Usta o średniej kwasowości (może nawet jej trochę brakuje w ogólnej ocenie). Tanina trochę niewyraźna. Wino całkiem lekkiej budowy. Gorzkawe (pestkowe) i wędzone nuty podkręcone czarnym pieprzem. Z owocu jakaś czarna porzeczka się pojawia w tle. Słodkawo-gorzkawo-zielony finisz. Mało równowagi i jest męczące. Za dużo wędzonych nut. 82/100 Cena: 29,99 PLN.

Dobrze ze Biedronka dołączyła do trendu i z jednej strony daje możliwość Polakom poznania (za rozsądne pieniądze) polskich win a z drugiej wspiera (mamy taką nadzieję) jednego z najstarszych polskich producentów. Nasze opinie na temat tych butelek przeczytaliście. Polecamy zdegustować biel w ostatni chyba tak ciepły w/end w tym roku. O 15tej w Sobotę w słońcu (21C), na tarasie Polonez powinien się sprawdzić.

Do następnego!

A&W