Winne wtorki: wspomnienie ciepłych dni

Witamy w Nowym Roku! Pierwszy wpis i od razu Winne Wtorki. Trochę niefortunnie, bo ledwo skończyły się Święta, mamy długi styczniowy weekend, więc pewnie frekwencja nie będzie najwyższa, ale za to – temat niezwykle przyjemny. Ponieważ zrobiło się bardzo zimno, dziś pijemy wina z regionu, który kojarzy się z ciepłą pogodą, latem i generalnie wprawi nas w lepszy nastrój.

Nam takie miłe i rozgrzewające ciepło (nawet w późno jesienne wieczory) kojarzy się z południem Francji. Wspominamy dni spędzone kilka lat temu pomiędzy Niceą i Marsylią, a także wina, które towarzyszyły nam w tamtym czasie. Była to głownie Dolina Rodanu. Ogrodowy duży grill służył nam za centralną część kuchni, a jagnięcina była najczęstszym daniem na naszym stole. Te właśnie wspomnienia chcieliśmy przywołać w mroźne dni.

Ciężko liczyć na jakieś dobre zaopatrzenie spożywcze, kiedy jest bardzo dużo dni wolnych. Postawiliśmy jednak na pewniaka – czyli na ursynowskiego Leclerca. Wybór jagnięciny bardzo duży – golonki, combry, łopatka. Do wyboru. Wzięliśmy więc kotleciki z kostką. Zamarynowaliśmy mięso w czosnku z tymiankiem i oliwą z oliwek. Usmażyliśmy potem na grillu tak, aby mięso było krwiste (podobny przepis tylko że z rozmarynem pod linkiem kotleciki jagnięce z grilla ). Podaliśmy z pieczonymi ziemniakami (z masłem i tymiankiem), a także rukolą z pomidorkami w oliwno-cytrynowym dressingu.

Na dziale z winem w części francuskiej jest kilka żelaznych pozycji, ale część oferty się zmienia. Ma to swoje plusy i minusy, jednak nam tym razem to było na rękę, bo chcieliśmy wziąć do Wtorków wino, którego wcześniej nie znaliśmy. Kupiliśmy dwie butelki – jedną z północnej części doliny Rodanu z Apelacji Crozes-Hermitage, a drugą z południowej Beaumes de Venise. W pierwszym przypadku mamy 100% Syrah a w drugim blend Grenache 60% i Syrah 30%(z małymi dodatkami – na stronach padają różne szczepy, więc nie podajemy). Obie butelki w cenie do 50 PLN.

Domaine Buffiere Crozes-Hermitage 2013, Maison Denuziere – kolor trochę matowej śliwki z jasnym brzegiem. Nos pieprzowo-owocowy (śliwki, jagody). Ciepły, okrągły, trochę nawet ciężkawy. Usta lekkie, delikatnie czekoladowe. Brakuje trochę owocu. Tanina jest delikatna, a usta generalnie aksamitne, co jest atutem tej butelki. 86/100 Cena 48 PLN. Raczej typowe, tylko chciałoby się więcej owocu. Do jagnięciny z tymiankiem robi się mleczne, trochę żelaziste, nie traci jednak

Domaine Pied Redon Beaumes-de-Venise 2013, Vignerons de Balma Venitia – Śliwkowo-wiśniowy kolor z jasnym brzegiem, ładny. Nos zrównoważony, ziołowy z dodatkiem dusznego, słodkiego owocu (głównie śliwek). Na podniebieniu fajny balans owocu i kwasowości. Tanina średnia. Alkohol trochę wyczuwalny, daje delikatnie piekący finisz. Dosyć mocna struktura. Jest jednak potoczyste i świetnie się pije. 88/100 Cena 38 PLN. Do jagnięciny wypada super, bez zbędnych niuansów trafia w punkt. Jest owoc, delikatnie słodki, który łapie świetną równowagę z mięsem.

Przenieśliśmy się na chwile w ciepłe strony. Takich win jak Domaine Pied Redon Beaumes-de-Venise 2013, Vignerons de Balma Venitia życzymy sobie i Wam jak najwięcej w 2016 roku! Znakomicie wydane 38 PLN 🙂

Do następnego!

A&W

Linki do innych wtorkowiczów: