Winne wtorki: Rosso Piceno

Trochę przekombinowaliśmy w “nasze” Winne wtorki: wybraliśmy Rosso Piceno, czyli apelację z Marche, ale plan się trochę posypał… Rosso Piceno to zawsze kupaż Montepulciano z Sangiovese, gdzie zasady dopuszczają obecność 35-70% tego pierwszego i 30-50% ostatniego. Zwykle wina te są miękkie, czereśniowo-wiśniowe, ale nie pozbawione charakteru Sangiovese. Do wina chcieliśmy przygotować jakiś klasyczny przepis z Marchii, ale niestety nasze siły wywiadowcze z Camerino sekundę za późno przekazały swoje tajne notatki z kuchni, więc dziś podamy Wam przepis na białą pizzę ze szpinakiem i salsiccią , a prawdziwe zmagania kulinarne – tyle ze z innymi butelkami Rosso Piceno – przeprowadzimy w najbliższym możliwym terminie. Taką pizzę jedliśmy właśnie w Camerino w pizzerri w fortecy (oryginalna na zdjęciu ze sztućcami).

Obie dzisiejsze butelki Rosso Piceno pochodzą od producenta Velenosi; kupiliśmy je w Winkolekcji, która jest ich bezpośrednim importerem. Velenosi to bardzo duży wytwórca. Oprócz Piceno, robi naprawdę ciekawą, pełną różanych aromatów Lacrima di Morro. Zaczynamy od wina już nam znanego; postanowiliśmy jednak zdegustować je raz jeszcze – Rosso Piceno DOC 2010, Velenosi . Kolor bardzo ładny wiśniowy, lekko jaśniejący ku górze. Delikatnie matowa aura. Nos lekko duszny z dużą ilością wiśni, ale trochę zielony, jakby z szypułkami. W sumie dość świeży i typowy. To wino raczej średniej budowy i dosyć niskiej kwasowości. Owoc na miejscu – znowu pojawiają się wiśnie, tym razem z dodatkiem delikatnych czereśni. Fajne, proste, “wiejskie” wino. 85/100 Wyobrażamy sobie jak siedzimy na tarasie, pijemy je do talerza antpasti i spoglądamy na wzgórza Marchii… a zewsząd słychać pobekiwania kóz i owiec 🙂 Podoba się nam i cenowo też daje radę – 31 PLN

Drugie wino tego samego producenta i to oznaczone jako Superiore. Okazuje się, że Il Brecciarolo Rosso Piceno DOC 2007, Velenosi starzone było w beczułkach z francuskiego dębu, rok wcześniej wykorzystywanych do produkcji wyższych etykiet Velenosi. Kolor borówkowy, dojrzały. Niezbyt przezroczyste, gęste. Nos pełny. Na początku trochę nut rosołowych, a potem już sam słodko-gorzki macerowany owoc. Pojawiają się też nuty konfitury figowej. W ustach dojrzałe i gęste. Bardzo konfiturowe – dużo śliwki jerozolimki. Waniliowa, sucha i taniczna końcówka. To wino na pewno znajdzie amatorów. Zresztą Velenosi nie ukrywa w jakim stylu jest zrobione, od razu sugerując, że cieszy się dużym uznaniem wśród obcokrajowców 😉 Ogólnie 85/100, ale jako Rosso Piceno to jakoś nam to nie pasuje. Wolimy butelki bardziej tradycyjne. No i trochę już drogo – 47 PLN.

Jako wspomnienie kilku dni spędzonych u naszych przyjaciół w Camerino, prezentujemy białą pizzę ze szpinakiem i salsiccią . Biała pizza to taka, w której nie stosujemy sosu pomidorowego, bardziej wiec przypomina z wyglądu tartę czy placek. Salsiccia to włoska surowa, wieprzowa kiełbaska – wyborna rzecz, z grilla, gotowana czy też właśnie do pizzy. My korzystaliśmy w tym przypadku z polskiej, surowej białej kiełbasy – dość mocno przyprawionej. Nie jest to to samo, ale z braku oryginału daje sobie zupełnie dobrze radę. Aby zrobić nasze danie zaczynamy od przygotowania ciasta na pizzę ; reszta jest już bardzo prosta. Szpinak podsmażamy na oliwie i doprawiamy solą i pieprzem. Rozwałkowujemy ciasto, układamy na nim równomiernie szpinak, pokrojoną w kostkę mozzarellę oraz kawałki wyjętej z “flaka” białej kiełbasy. Całość wkładamy do bardzo mocno rozgrzanego piekarnika na około 12 minut. Po wyjęciu pizzy ścieramy na nią wiórki Parmezanu lub Grana Padano. Prosta, rustykalna kolacja.

Niestety, nasze Rosso Piceno to nienajlepszy pomysł do tego dania. Pierwsze – Rosso Piceno DOC, Velenosi jeszcze dawało jakoś radę, ale już Il Brecciarolo Rosso Piceno DOC 2007, Velenosi , było za waniliowe i kompletnie rozmijało się z daniem (choć była jedna osoba której się zestawienie podobało!).

Obiecujemy poprawę – wracamy z Rosso Piceno za chwil kilka. Może już za tydzień, aby spiąć ta klasyczną marchijską apelację z regionalnym daniem.

Inni wtorkowicze też degustowali Rosso Piceno! Linki poniżej:

A&W