Winne wtorki: Mikołajki 2015

Dziś Mikołajkowe Winne Wtorki ! Jak co roku blogerzy wysyłają sobie po uprzednim losowaniu, niespodziankowe butelki i potem opisują je w pierwszy wtorek po Mikołajkach. Nasze wino otrzymaliśmy rzutem na taśmę w poniedziałek w ciągu dnia, więc nie zdążyliśmy pomyśleć, jakie danie przygotujemy do tej degustacji. W takim razie dziś tylko krótka notka na temat wina! Odbijemy sobie gotowanie przy okazji następnego odcinka 🙂

Butelka, którą otrzymaliśmy to Portuga Tinto Vinho Regional Lisboa 2011, Casa Santos Lima . Fajnie się stało, bo nie znamy tej etykiety, piliśmy natomiast kilka innych czerwonych win tego producenta. Importerem w Polsce jak większości win z Portugalii “nie z Biedronki” jest Atlantika. Portuga to blend Castelao, Touriga Franca, Syrah i Cabernet Sauvignon. Właściwie ciężko dowiedzieć się więcej o tym winie. Nie ma go nawet na stronach producenta. Niech w takim razie przemówi z kieliszka 🙂

Kolor śliwkowy, matowy z jaśniejszym brzegiem. Gęste. Nos słodkawo-kwaskowy. Jakby już trochę delikatnie ewoluowany. Macerowane wiśnie i czereśnie z dodatkiem śliwek z patelni. Mocny. Usta średniej budowy, kwasowość też w raczej średnich rejonach. Na początku atakuje kakao i wanilia, ale potem rozwija się w stronę owocowych, wiśniowych smaków. Finisz też przy pierwszych łykach czekoladowo-drewniany i lekko palący, później staje się łagodny i delikatnie owocowo-kwaskowy z goryczkowym wykończeniem. Sympatyczne, przyjemne, dojrzałe wino, któremu musimy dać kilkanaście minut w kieliszku, a wcześniej leciutko schłodzić butelkę.

Na gotowanie zabrakło czasu, ale do tego wina widzielibyśmy Parmigiane – czyli zapiekane bakłażany z pomidorami i Parmezanem.

Dziękujemy więc Mikołajowi za bardzo udany prezent, szczególnie, że Portugalia nie gości w naszych kieliszkach często!

Czy inni blogerzy byli grzeczni i co im przyniósł Mikołaj przeczytacie we wpisach podlinkowanych poniżej 🙂

Do następnego!

A&W