Winne wtorki: Fino

W dzisiejszy Winny Wtorek mieliśmy otworzyć Sherry Fino – czyli najbardziej wytrawną wersję tego andaluzyjskiego wina. Z braku czasu, ale też z uwagi na niezbyt duży wybór na rynku, nie kupiliśmy wina z Jerez, ale z górzystej, położonej na południe od Cordoby Montilla-Moriles, gdzie produkuje się wina w stylu Sherry. Różnica jest taka, że tu króluje szczep Pedro Ximenez, a nie Palomino i zarówno wina bardzo słodkie jak i wytrawne są właśnie z niego wytwarzane. W przypadku Fino nie potrzeba wzmacniać wina, gdyż sam szczep z uwagi na wysoką zawartość cukru spokojnie daje wytrawne wina o 15-16% mocy. Poza tym produkcja wina przebiega identycznie jak w Jerez w systemie Solera, czyli poprzez mieszanie win z kolejnych roczników. Dojrzewa pod warstwą drożdży – “flor”. My nabyliśmy C.B. Fino z winnicy Alvear . Jednej z najlepszych w apelacji. Uwielbiamy jego mega słodki 1927 PX Pedro Ximenez , który zdarza nam się zamawiać w Winkolekcji – restauracji importera, po kolacji zamiast deseru. Jest tak gęsty i słodki, że można niemalże kroić go nożem.

Niestety, nie ustaliliśmy, kiedy kupione przez nas C.B. Fino Montilla-Moriles N.V.; Bodega Alvear było rozlewane, a z uwagi na proces utleniania powinno być spożyte 6-8 miesięcy po tym wydarzeniu. Tak czy owak kupiliśmy. Cena butelki u importera 40 PLN. Kolor jasny, złotawy, ale lekko bez wyrazu. Nos pełen włoskich orzechów i migdałów. Słonawy i utleniony. Usta lekkie, wypełnione orzechowym smakiem z przyjemną gorzkawą, oliwkową końcówką. 87/100 Na tle do tej pory degustowanych przez nas Sherry Fino to od Alvear prezentowało się chyba najbardziej elegancko. Co prawda nuty utlenione już jakby mocne, ale wino ciągle żywe.

W Hiszpanii (to już któryś pod rząd hiszpański odcinek!) wytrawne Sherry pija się do jedzenia. Pasuje do różnego rodzaju tapas – grillowanych owoców morza, wędlin, oliwek. My postanowiliśmy najpierw sprawdzić połączenie z szynką Serrano, a później zrobić klasyczną tortilla de patatas i zobaczyć jak to zestawienie da sobie radę. Wcześniej nie próbowaliśmy Fino z omletem, więc postanowiliśmy go przygotować i zrobić test.

Przygotujemy podstawową wersję tortilli (z cebulą i ziemniakami) , ale możecie zrobić własną wariację np. z grillowanymi warzywami. Ziemniaki obieramy i kroimy we 5-7 mm talarki. Smażymy na oleju słonecznikowym/rzepakowym około 10-12 minut aż zmiękną, ale się nie przyrumienią. Następnie wyciągamy je cedzakowa łyżką na talerz, a na patelnię wkładamy pokrojoną w cienkie piórka cebulę i smażymy na średnio-niskim ogniu 8-10 minut często mieszając, aż będzie szklista i słodka, ale nie skarmelizowana. Gdyby było potrzeba dodajemy trochę oleju. W misce roztrzepujemy jaja. Doprawiamy je solą i pieprzem. Teraz możemy albo ziemniaki włożyć do miski z jajami, wymieszać i wlać na patelnię z cebulą, albo włożyć je z powrotem na patelnię i wymieszać równomiernie z cebulą. Wlewamy masę jajeczna i smażymy około 8 minut. Co jakiś czas podważając brzeg omletu pozwalamy dostać się płynnej masie jajecznej będącej na wierzchu pod spód. Potrząsamy omletem, aby odkleił się od dna. Następnie korzystając z pokrywki przewracamy omlet na drugą stronę i dosmażamy chwilę, aby był rumiany. Podajemy ciepły lub w temperaturze pokojowej (nigdy z lodówki). Możemy serwować z majonezem .

Do Serrano połączenie z C.B. Fino Montilla-Moriles N.V.; Bodega Alvear wypadło bardzo dobrze. Nastąpiła jakaś synergia orzechowych smaków. Było naprawdę smacznie. Niestety, z tortilla de patatas zestawienie nie zagrało. Wino i omlet były oddzielnymi bytami a smaki pojawiały się zupełnie osobno. Nawet nie nastąpił jakiś specjalny zgrzyt tylko raczej potrawa i Fino były obok.

Za tydzień postaramy się uciec z Hiszpanii w inne rejony 🙂

Do następnego!

A&W

Degustacje Fino innych Wtorkowiczów znajdziecie pod linkami: