Winne wtorki: Albarino

Musimy się przyznać, że dzisiejsze Winne wtorki kompletnie nas zaskoczyły… Pomimo, że mieliśmy odpowiednią butelkę, nie mogliśmy się zdecydować czy chcemy ją otwierać ani co do tego wina przygotować. Z pomocą przyszedł nam przypadek 🙂 Tematem dzisiejszych Winnych wtorków są wina na bazie szczepu Albarino/Alvarinho. Najsłynnieszym regionem, w którym uprawia sie ten rodzaj winogron, jest galicyjski Rias Baixas, czyli najbardziej wysunięty na zachód region winiarski w Hiszpanii, od południa sąsiadujący z Portugalią. Butelka z tego właśnie regionu pojawia się dziś w Winniczku. U innych “wtorkowiczów” pewnie znjadziecie również portugalskie Vinho Verde. Tak się składa, że butelka degustowana przez nas została kupiona w Poznaniu na Dolnej Wildzie w restauracji SPOT (tam swój sklep prowadzi importer Vinola). Do tego wina jedliśmy w Poznaniu barwenę – połączenie bardzo nam wtedy pasowało. Chcieliśmy powtórzyć zestawienie i tym razem, ale niestety nie zdobyliśmy tego gatunku ryby. Z pomocą w podjęciu decyzji przyszedł nam zamrażalnik, który odmówił posłuszeństwa. Dorsz się rozmroził i nie było wyboru. A ponieważ Albarino lubi dorsza – nie przejmowaliśmy się zbytnio rozmrożonym zamrażalnikiem, tylko ochoczo przystąpiliśmy do akcji wtorkowe Albarino z dorszem!

Degustowaną przez nas butelką była Almuina Rias Baixas DO 2009, Bodega Pazo Almuina . Niestety, nie znaleźliśmy żadnych informacji o producencie. Wino jest kupażem dzisiejszego bohatera Winnych wtorków, czyli Albarino, z inna lokalną odmianą – Treixadura. Nie podano w jakich proporcjach, ale ponieważ na etykiecie widnieje nazwa apelacji Rias Baixas to oznacza, że Albarino jest co najmniej 70%. Wino zaskoczyło nas bardzo złotym, pięknym kolorem, kieliszek wypełnił się też małymi bąbelkami. Nos z początku bardzo delikatny – wapienno jabłkowy. Jest jakby lekko słodki z dodatkiem cytryny. W miarę jak się rozwijał stawał sie bardziej intensywny. W ustach wino było wpierw lekkie o małej kwasowości przechodzące w bardziej słodkie gruszkowe klimaty. Końcówka dosyć jabłkowa z goryczą z tyłu. Styczniowa degustacja tego wina zdawała się nam dostarczyć więcej emocji. Przy okazji tej próby zabrakło nam trochę charakteru i mocniejszych aromatów, z których słynie Albarino. Reasumując wino jest dobre, ale nie powala na kolana. 85/100 Cena 45 PLN.

Degustując wino przygotowywaliśmy błyskawicznie dorsza z rozmarynem z dodatkiem salsy pomidorowej . Filety pozbawiliśmy ości, doprawiliśmy solą i pieprzem. Na patelni rozgrzaliśmy oliwę z oliwek i wrzuciliśmy kilka wiotkich gałązek rozmarynu. Obsmażyliśmy dorsza chwilkę z obu stron i wstawiliśmy patelnię do piekarnika. W tym czasie zrobiliśmy salsę. Do posiekanego pozbawionego skóry i pestek pomidora dodaliśmy kilkanaście małych kaparów, oliwę z oliwek extra vergine, sok z cytryny a także pół bardzo drobno posiekanej małej czerwonej cebuli. Doprawiliśmy solą i pieprzem. Dorsza możemy podać na zapiekanych ziemniakach, polanego oliwą z rozmarynem z patelni i salsa pomidorową z boku.

Almuina Rias Baixas DO 2009, Bodega Pazo Almuina w konfrontacji z dorszem z rozmarynem z dodatkiem salsy pomidorowej wypadł dobrze, ale z drugiej chyba spodziewaliśmy się więcej. Słodycz się wyraźnie zmniejszyła, a nawet pojawiły się mocniejsze nuty cytrynowe. Goryczka w końcówce się uwydatniła. Generalnie wino stało się świeższe i zyskało na rześkości. Nie było idealnie, ale z przyjemnością skończyliśmy butelkę Almuina do naszego dorsza!

Inne hiszpańsko portugalskie poszukiwania Albarino/Alvarihno znajdziecie pod linkami:

A&W