Wina Świętomarcińskie i gęsina

Francuzi mają swoje Beaujolias Nouveau, Włosi Novello a my Wino Świętomarcińskie! Są to wszystko wina młode, z bieżącego rocznika, wypuszczane na rynek w okolicach listopada. Przeznaczone są do bieżącej konsumpcji, służą weseleniu się na festynach, imprezach czy rodzinnych spotkaniach… są radosne i nieskomplikowane. O Beaujolais będzie za tydzień a ja świętowałem św. Marcina polskim młodym winem z Krakowa z Winnicy Srebrna Góra i gęsią owsianą z patelni. Srebrna Góra już od jakiegoś czasu współpracuje z Lidlem i jej wina pojawiają się regularnie w ofercie sieci. Tym razem mamy więc dwa wina Świętomarcińskie – biel i czerwień. Każde jest w cenie 35 PLN, chyba że weźmiemy 2 butelki wtedy zapłacimy 60 PLN za zestaw. Ja wina do degustacji otrzymałem od Lidl Polska gratis.

Zacznijmy więc!

Świętomarcińskie Wino Białe 2019, Winnica Srebrna Góra – zbudowana głownie na Solarisie biel z całkiem wydatnym cukrem resztkowym, ale nie pozbawiona kwasu. Jabłka – chrupkie i świeże, gruszki – dają słodycz, ananas – trochę egzotyki. Średniej długości końcówka. Nos jest bardziej cytrusowy i świeży. Świetnie się pije, pomimo cukru. Jest dobrze. Sprawdzi się Wam do sałat z łososiem z jakimś egzotycznym dressingiem, lub w ogóle do kuchni azjatyckiej. Smaczne. 85/100

Świętomarcińskie Wino Czerwone 2019, Winnica Srebrna Góra – tu mamy blend oparty o Rondo. Kolor jest trochę klasyczny – purpurowo- fioletowy z jaśniejszym brzegiem. W nosie nuty gumy balonowej i wiśniówki. Całkiem mocny, wytrawny z pestkową wiśnią. Nie jest jakiś zachwycający. Wino jest o średniej (+) kwasowości i niskim poziomie tanin. Dosyć duży, soczysty i zróżnicowany miks owocowy – poziomki, śliwki, wiśnie. Taki trochę soczek… Przykrótka końcówka. 83/100 to myślę uczciwa ocena tej butelki:)

Piersi z gęsi występowały już w Winniczku w wersji bożonarodzeniowej czyli w piernikowych przyprawach  ze słodkimi burakami i puree dyniowym, czy też w bardziej klasycznej z zasmażaną kapustą. Dziś podam ją sezonowo – z jabłkami z patelni i chrupkim jarmużem. Skórę na gęsiej piersi nacinamy w kratkę i nacieramy solą i suszonym majerankiem. Odkładamy na 1-2 godziny – najlepiej w temp pokojowej aby mięso nie było zimne. Rozgrzewamy piekarnik do 190 C.  Na suchej patelni smażymy gęś od strony skóry około 10 minut. Najpierw na mocnym a potem na średnim (-) ogniu. Przekręcamy pierś na drugą stronę i smażymy dosłownie kilkadziesiąt sekund żeby tylko zamknąć mięso. Zlewamy tłuszcz do miseczki. Wkładamy patelnie z gęsia ułożoną skórą do dołu do piekarnika na około 10 (+) minut w zależności jak chcecie mieć mocno wysmażone mięso i jak duża jest pierś. W tym czasie na drugiej patelni smażymy pokrojone w plastry chrupkie niezbyt słodkie jabłko (np. Kortland) razem z pokrojona w piórka cukrową cebulą. Korzystamy z masła ale możemy dołożyć trochę zachowanego gęsiego tłuszczu. Jabłka maja być miękkie ale się nie rozpadać. Doprawiamy sola i pieprzem a także dodajemy świeży drobno posiekany majeranek. Mieszamy. Wyciągamy gęś z piekarnika i zawijamy w aluminiową folię. Dajemy jej odpocząć około 5 minut. W tym czasie na patelni po pieczeniu gęsi podsmażamy porwane liście jarmużu aż będą chrupkie, ale nie spalone. Odsączamy je na papierze do pieczenia. Gęś doprawiamy świeżo mielonym pieprzem, kroimy w plastry i podajemy z dodatkami.   

Świętomarcińskie Wino Czerwone 2019, Winnica Srebrna Góra poszło z gęsią zupełnie w porządku, choć bez szału. Owocowość i kwasowość nawet fajnie zagrały i gdzieś w kontekście polskiego zestawu świętomarcińskiego to się spina. Jednak jak byście otworzyli jakąś tanią Burgundię 35-40 PLN- np. Passe-Tout-Grains (blend Pinot Noir i Gamay) na pewno będzie lepiej;). Wspierajmy więc patriotycznie polskich producentów, robiących coraz lepsze wina, ale bądźmy krytyczni. Szczególnie, że Srebrna Góra to 28 ha i nie można już mówić o dużych kosztach stałych czy małej sprzedaży (dystrybucja Lidla). Może mogłoby być taniej? Pytanie czy chcemy wydać te 35 PLN, żeby mieć choć porównanie z innymi młodymi europejskimi winami, które atakują nas w podobnych cenach? Mówię tu o winach czerwonych. No i czy w ogóle chcemy pić te młodziaki? O tym za tydzień:)

Do następnego!

W