Wigilia 2014: Całuski

Nic nie buduje tak bożonarodzeniowego nastroju jak piernikowo-korzenny zapach w domu. My już swój piernik świąteczny upiekliśmy trochę wcześniej, a tym razem postanowiliśmy zrobić jeszcze pierniczki. Szukaliśmy odpowiedniego przepisu w wielu miejscach i kilka razy spotkaliśmy się z nazwą “Całuski”. Tak naprawdę chcieliśmy odnaleźć przepis babci, który przywoływał wspomnienia z dzieciństwa. I udało się. W starym notesie natrafiliśmy na przepis na ” Całuski z lukrem “! I to nawet z projektem pierniczka i jego dekoracji mojego autorstwa 🙂 – gdzieś z początku lat 80tych (scan załączamy). Gdy z córką zaczęliśmy zagniatanie ciasta – to świąteczny klimat z naszych dziecięcych lat powrócił. Czyli efekt został osiągnięty 🙂

Ciasto przygotowujemy zagniatając 35 dag mąki, 20 dag cukru, 2 jaja, 3 łyżki miodu, 1 ½ łyżeczki sody oczyszczonej i 2-3 łyżeczki przyprawy do piernika. Po wyrobieniu ciasta na gładką masę, rozwałkowujemy je kilkumilimetrowy placek i wycinamy foremkami ulubione wzory. Pozostałe ciasto znowu rozwałkowujemy i wykrawamy następne pierniczki. Postępujemy tak, aż do wyczerpania ciasta. Układamy “całuski” na papierze do pieczenia i czekamy około 2 godzin. Następnie wstawiamy do piekarnika na jakieś 12-15 minut w temperaturze 160°C. Nie układajmy pierniczków zbyt gęsto, gdyż podczas pieczenia powiększają swoją objętości i należy uważać, aby się nie “zlały”. Po wyciągnięciu z piekarnika dajmy im chwilę odpocząć, po czym – zabieramy się za dekorowanie. Tu obowiązuje pełna dowolność. Można wykorzystać prosty lukier. W tym celu łączymy szklankę cukru pudru z dwiema płaskimi łyżkami wody i szczyptą kwasku cytrynowego lub kilkoma kroplami soku z cytryny, dokładnie wszystko ucierając. Aby go dodać trochę koloru, korzystamy z soków owocowych. Malujemy pierniczki i odstawiamy do wyschnięcia. A potem możemy częstować Mikołaja 🙂 wieszać na choince albo po prostu zjadać z apetytem – a wierzcie, powstrzymać jest się trudno!

Życzymy wszystkim czytelnikom spokojnych i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia, pełnych radosnego gotowania 🙂 i pysznego jedzenia w te najbliższe dni.

Wracamy przed Sylwestrem!

A&W