barbera 5 wyników

Artykuł: Piemont: Królik z Barberą czynią cuda – czy się uda?

Tak krążę i krążę po Włoszech… byliśmy już w okolicach Bolzano, w Montalcino a dziś wybierzemy się degustować Barberę do Piemontu! Wyłowiłem z mojej lodówki dwie butelki. Jedną z Barolo od ultratradycyjnego producenta – Marcarini a drugą z Barbaresco z również klasycznej winnicy – Giuseppe Cortese. Jak stali czytelnicy wiedzą jestem absolutnym admiratorem Barbery w jej najprostszym „nie beczkowym” stylu czy też z użyciem dużych wieloletnich  Botti ze sławo...

Artykuł: Risotto z kurzą wątróbką + Barbera d’Alba od Ghiomo

Ukochane dziecko (wierna fanka mojej kuchni – czasem może na wyrost😉) wierciło mi dziurę w brzuchu o jakieś nowe risotto. Nie było więc wyjścia i trzeba było otworzyć literaturę, złapać konteksty, dodatki, zaczepić się o coś czego jeszcze w Winniczku nie oglądaliście. A temat ryżu był już naprawdę eksploatowany dosyć mocno od samego początku strony (możecie sobie zerknąć w zakładce – makarony i ryż),  więc nie było to łatwe zadanie. Tym razem zapuściłem ...

Artykuł: Wakacje 2018: Azienda Agricola Cogno

Dziś zmierzymy się z winami ikonicznego producenta Barolo – Elvio Cogno. Jego biografia wpisuje się idealnie w historie i rozwój winiarskiego Piemontu. Elvio urodził się w 1936 roku w Novello. W jego rodzinie produkowało się wino, ale tylko na potrzeby restauracji dell’Angelo którą prowadził z żoną Graziellą w La Morra. Elvio jednak dostrzegł ogromny potencjał w swoich winach i postanowił poświęcić się tylko temu zajęciu. W końcu lat 50tych porzucił biznes restaura...

Artykuł: Italia 2017: Giuseppe Cortese

Naszą coroczną jesienną podróż rozpoczęliśmy od dwudniowego pobytu w Padwie; włóczenia się po jej starówce, wspaniałym targu, sklepami ze znakomitą żywnością i odwiedzaniem winebarów ;) A tych nie brakuje. Za 2-4 EUR korkowego dodanego do ceny sklepowej można napić się wybitnych win - głównie z północnych i środkowych Włoch. Niezobowiązująca studencka atmosfera miasta sprzyja nocnym eskapadom :) No cóż - po tym luźnym weekendzie czas do "pracy" :) równie ...