Sezonowo: Omlet ze szparagami i kozim serem + odświeżający Montravel

Jak co roku, gdy mamy sezon szparagowy w rozkwicie, staram się pokazać jakieś nowe przepisy na dania z tym pysznym warzywem. Kręcą się one często w pewnym kanonie smaków/dodatków. Tak jest też dzisiaj gdyż dzielę się z wami omletem ze szparagami i kozim serem. Zielone szparagi są naturalnym przyjacielem jaj i kozich serów więc można uznać ten zestaw za bardzo bezpieczny. Szparagi pozbawiamy zdrewniałej części – łamiemy każdą łodygę a ona sama pęknie w miejscu gdzie zaczyna się smaczna część. Następnie kroimy szparagi w talarki pozostawiając jakieś 8-10 cm całości razem z czubkiem. Młode ziemniaki obieramy (lub szorujemy) i kroimy w kostkę mniejszą niż 1 cm. Obgotowujemy ziemniaki w osolonej wodzie około 10 min. w połowie tego czasu dorzucamy do nich talarki szparagów. Odcedzamy. W międzyczasie grillujemy (lub gotujemy kilka minut) całe pozostałe szparagi. Roztrzepujemy jaja w misce i doprawiamy solą i pieprzem. Na patelni rozgrzewamy oliwę i smażymy na niej chwilkę ziemniaki z talarkami szparagów. Zalewamy jajami. Na wierzch rozkruszamy kozi ser pleśniowy. Możemy albo przykryć omlet pokrywką i smażyć aż będzie ścięty a ser lekko się rozpłynie, albo po 3 minutach smażenia wstawić patelnię pod grill aby zrumienić jego wierzch. Na oliwie z oliwek obsmażamy kawałki ciabatty lub innego pieczywa. Układamy grzanki na talerzach na nich kładziemy kawałki omletu i grillowane szparagi. Dekorujemy świeżymi listkami sałat (dobrze żeby ostrzejsza rukola też się znalazła). Wykańczamy najlepszej jakości oliwą z oliwek extra vergine oraz świeżo zmielonym czarnym pieprzem. Danie świetnie sprawdzi się jako przystawka czy w/endowy lunch.

Szparagi, kozi ser i ciepła wiosenno-letnia pogoda lubią się z  Sauvignon. Otworzyłem więc bezpretensjonalną butelkę z Montravel czyli apelacji z regionu Bergerac położonego nad Dordogne na wschód od Bordeaux. Montravel AMC 2020, Chateau Puy-Servain to prawdopodobnie (zgodnie z regułami apelacji) blend Semillon (20-25%) i Sauvignon. W kieliszku mieni się jasno cytrynowym kolorem z zielonkawymi refleksami. Nos jest mocny, intensywny z ziołowymi nutami geranium, szparagów, limonki, liści czarnej porzeczki. Do tego dochodzą delikatnie metaliczne, mineralne nuty. Jest bardzo przyjemny i odświeżający. Usta o średniej (+) kwasowości i średnim ciele. Są smaki cytrusowe  – grejpfrut, limonka, skórka z cytryny plus trochę twardego jabłka. Jest też znowu ziołowa nuta geranium i tymianku. Średni (+) finisz z gorzkawym elementem skórki z grejpfruta. Wszystko intensywne i aromatyczne. 86/100  Bardzo dobry stosunek jakości do ceny. Butelkę kupiłem w Winkolekcji za 38 PLN.

Do omletu ze szparagami i kozim serem na tarasie poszło bardzo dobrze. I to słoneczko… nareszcie!

Do następnego!

W