Sałata z rieslingiem na upały

Uff jak gorąco… sałata i białe wino jak najbardziej pożądane. Wiele osób grilluje zapewne na działkach, w ogródkach, nad jeziorem itp., więc to danie też dla nich 🙂 Dziś proponujemy sałatę z kurczakiem z grilla z kurkami . Rzecz prosta, sezonowa, z jednej strony odświeżająca, a z drugiej sycąca. Piersi kurczaka (bądź indyka, jeśli ktoś woli) kroimy w poprzeczne plastry, wkładamy do miski, doprawiamy solą i pieprzem, dodajemy posiekane drobno igły świeżego rozmarynu oraz sok z cytryny, mieszamy i marynujemy około godziny. Kurki czyścimy z piachu, myjemy i kroimy wzdłuż na połówki bądź ćwiartki w zależności od rozmiaru. Te najmniejsze zostawiamy w całości. Żółtą (dla koloru), małą cukinię kroimy w plastry pod skosem grubości około 5-7 mm. Doprawiamy solą i pieprzem. Smarujemy oliwą i układamy na grillu. W tym czasie na patelnię z rozgrzaną oliwą wkładamy kurki i smażymy do miękkości kilka minut, na koniec doprawiamy solą i pieprzem. Odstawiamy. Gdy cukinia będzie dobra (tzn. stawiająca opór, ale już miękka) zdejmujemy ją z grilla. Kroimy plastry na około 4 paski. Kawałki kurczaka smarujemy oliwą i grillujemy z obu stron. Uważajcie, aby go nie przesuszyć. Przygotowujemy winegret. Mieszamy oliwę z oliwek extra vergine z posiekanymi igiełkami świeżego rozmaryny oraz sokiem z cytryny, doprawiamy solą i pieprzem i dokładnie mieszamy, aż sos zemulguje. Do miski wkładamy sałatę, kurki i cukinię. Zalewamy winegretem i mieszamy dokładnie. Układamy sałatę na talerzach i podajemy z kurczakiem na wierzchu.

Jakie wino do tej sałaty… mieliśmy duży problem, żeby coś wykombinować. Kurki, kurczak, kwasowy winegret… Riesling! Taką decyzję podjęliśmy wspólnie i nie bez obaw. Chcieliśmy też spróbować etykiety dla nas nowej, a wiec zupełny roller-coaster! Postawiliśmy na riesling nie z tradycyjnych mateczników – Alzacji, czy apelacji niemieckich tylko z Friuli. Riesling Isonzo del Friuli DOC 2012, Ronco del Gelso kupiliśmy w Starwines za 59 PLN. Nie jest tanio -czy istnieje jednak dobry, tani riesling? Czy też tanie Friuli? No właśnie… Przy letnim grillowaniu w ogrodzie można spokojnie zakupić bardziej budżetowe wino o przyjemnej, mocniejszej kwasowości i do tej sałaty na pewno się sprawdzi. My zjedliśmy ją na kolację na balkonie wieczorem przy świecy, więc w mniej grillowym otoczeniu. Skupienie dla wina było więc większe.

Ronco del Gelso to rodzinna winnica położona w Isonzo, czyli na południe od Gorycji na zboczach spoglądających na Adriatyk. Pierwotnie – rolnicy, ale pod koniec lat 80-tych XX wieku wkroczyli w świat wina. Na początku produkowali 3000 butelek a dziś dochodzą do 150 000. Utrzymują jednak niską wydajność z krzewów (1-1,5 kg) i stosują raczej mało interwencyjne metody uprawy. Produkują wina z tradycyjnie obecnych we Friuli odmian białych jak Friulano, Pinot Grigio, Sauvignon, ale też pojawia się właśnie Riesling. Producent podaje, że wino dojrzewało w stali, ale nie podaje więcej detali. W kieliszku wino prezentuje się znakomicie – ma ciemnozłoty dostojny, błyszczący kolor. Nos nie pozostawia wątpliwości – nuty naftowe z początku zawłaszczają całą przestrzeń. Później jednak do głosu dochodzą aromaty jabłkowe i cytrynowe. Jest moc. W ustach jest oleiste, gęste i poważne. Kwasowość średnia. Jest to duże, poważne wino, ale nie traci równowagi. W końcówce smaki cytrynowe i skaliste. 88/100 Dosyć wyraźnie wpisuje się w specyfikę regionu – poprzez swoją gęstość, ciało, ale też słonawe skaliste nuty. Poczuliśmy, że dla sałaty z kurczakiem z grilla z kurkami będzie to twardy gracz. No i tak było – wymagająco i selektywnie. Generalnie cytrynowe nuty pasowały do sałaty, ale wino miało mnóstwo ciała, co jednak trochę przytłaczało. Przy kurkach grało bardzo dobrze a przy kurczaku już gorzej. Zdecydowanie lżejszy, ale też może bardziej kwasowy riesling by tu się sprawdził lepiej. Spróbujemy takiego połączenia następnym razem 🙂

Do następnego!

A&W