Risotto z kurzą wątróbką + Barbera d’Alba od Ghiomo

Ukochane dziecko (wierna fanka mojej kuchni – czasem może na wyrost😉) wierciło mi dziurę w brzuchu o jakieś nowe risotto. Nie było więc wyjścia i trzeba było otworzyć literaturę, złapać konteksty, dodatki, zaczepić się o coś czego jeszcze w Winniczku nie oglądaliście. A temat ryżu był już naprawdę eksploatowany dosyć mocno od samego początku strony (możecie sobie zerknąć w zakładce – makarony i ryż),  więc nie było to łatwe zadanie. Tym razem zapuściłem się do Veneto i przygotowałem ku uciesze latorośli risotto z kurzymi wątróbkami. Jednak w kontekście wina nie poszedłem regionalnym tropem. Podstawowa Valpolicella, o ile kwasem by mi pasowała to już brakowało by trochę ciała. Przy superiore mogłoby być trochę za dużo słodyczy. Poszukałem wiec w regionie gdzie produkuje i jada się ryżu bardzo dużo – w Piemoncie! Sięgam po Barberę! Bardzo lubię wina z tego szczepu. Są super kwasowe, nie mają wybujałej taniny a wszystko wykańcza mocny, wiśniowy owoc. Są zwykle mocno kulinarne, i łączą się dobrze zarówno z mięsem jak i z makaronami. Warto zawsze mieć jakaś Barberę w lodówce 😉 Dziś otworzyłem wino mojego znajomego Giuseppino Anfossi (do relacji z wizyt u niego możecie sobie zajrzeć 2018 i 2013 choć było ich duuużo więcej) który robi fantastyczną robotę w pobliżu apelcji Roero na północ od Alby, a jego wina naprawdę nie mają się czego wstydzić w porównaniu z dostojną  konkurencją z Barolo czy Barbaresco. Otwieram Lavai Barbera d’Alba 2015. Całe szczęście złe wspomnienia z fatalnego dla Barbery 2014 mamy za sobą i 2015 przynosi zdrowe, dobrze dojrzałe po suchym i ciepłym lecie grona. Wino dojrzewa w stali i w dębię przez kilka miesięcy a potem poł roku w butelce przed wypuszczeniem na rynek.

Bardzo ciemne z wiśniowo-purpurowym brzegiem, typowe, świetne! Nos też w kanonie – bardzo dużo dojrzałych wiśni i dojrzałych czereśni. Słodkawy i kwaskowy zarazem – świeży. Leciutko kompotowy, ale to już 5 letnia Barbera więc jakaś ewolucja jest możliwa. Usta o wysokiej kwasowości i fajnym mięsistym ciele, które robi wysoki, kompletnie nie wyczuwalny i świetnie ukryty alkohol. Mamy dużo, leciutko słodkawego owocu – wiśnie, czereśnie, śliwki. Tanina dojrzała i raczej w średnich rejestrach. Długi, gęsty finisz. Takie wino – „prosto w twarz”, ale bogate, super zbudowane i o świetnej równowadze. 90/100 Ja kupiłem u Giuseppino ale Wy znajdziecie w Vini e Affini/Winecorner – 65 PLN.

Zabieramy się zatem za risotto!

W rondlu rozgrzejcie pół łyżki masła z łyżką oliwy z oliwek i zeszklijcie połowę posiekanej cebuli. Dodajcie pokrojone kurze wątróbki i smażcie około  3-5 minut. Dodajcie ocet winny i około pół kieliszka wina. Pozwólcie im odparować, ciągle mieszając. Następnie dodajcie koncentrat pomidorowy i rozprowadźcie go w pozostałym płynie aby pokrył wątróbki. Przed zdjęciem rondla z ognia dodajcie cynamon i doprawcie solą i większa ilością czarnego pieprzu. W drugim garnku rozgrzejcie małą łyżkę masła i zeszklijcie pozostała cebulę. Następnie dodajcie ryż i smażcie chwilę mieszając aż stanie się błyszczący/pokryje się tłuszczem. Dodajcie kieliszek białego wina i mu pozwólcie odparować. Dodajcie wątróbki z rondelka i 1 chochlę wywaru z kurczaka. Dodajemy dalej wywar w miarę jego wygotowywania się. Gotujcie ryż około 15-18 minut aż będzie al’dente a risotto lekko płynne. Odstawcie na 2 minuty pod przykryciem. Dodajcie resztę masła, Grana Padano i dokładnie wymieszajcie. Możecie Podawać!

Jest to mocno sycące danie. Może nie jest klasycznie wiosenne, ale może służyć wzmocnieniu na kwarantannie. Lavai Barbera d’Alba 2015 bardzo dobrze ogarnia kwasem delikatną słodycz risotto. Jest trochę orzechowo, ale soczyście i wiśniowo. Moc wina i ciało świetnie grają z daniem. Dla mnie super połączenie. Młodzież nie miała okazji spróbować tej kombinacji, ale poszła do garnka po dokładkę risotto! Ogłosiłem więc podwójny sukces:)

Do następnego!

W