Quick and easy: truskawki

Dziś deserowe “Quick and easy”, czyli truskawki. Od początku czerwca możemy cieszyć się polskimi truskawkami. Na początku pojawiają się nieśmiale w zawrotnych cenach. Jednak już po kilku dniach coraz więcej sprzedawców – często producentów, oferujących owoce bezpośrednio z samochodów – proponuje nam truskawki w dużo niższej, rozsądnej cenie. Ceny wtedy już gwałtownie spadają i każdy może zaznać truskawkowej rozkoszy. A w tym roku truskawki są zdecydowanie wcześniej niż w latach ubiegłych. Opady i całkiem wysoka temperatura sprawiły, że oprócz klasycznie wczesnych, takich jak Honeyoe, nawet lekko późniejsze odmiany jak Marmolada są już dostępne na rynku.

Truskawki można podawać na wiele sposobów – najprościej same lub z bitą śmietaną, ekskluzywnie z wytrawnym champagnem, jako nadzienie tarty albo jako dodatek do galaretki… tak można by długo wymieniać. Ale czy jedliście truskawki ze świeżo zmielonym czarnym pieprzem? Nie? Do 2005 roku ja też nie. Wtedy to znajomy szef kuchni z Ligurii, poczęstował mnie takim wynalazkiem – na początku uznałem to za straszną herezję, dziś wiem jak bardzo się myliłem. Deser, o którym mówię – lody waniliowe z truskawkami w occie balsamicznym z pieprzem – łączy zaskakująco pasujące do siebie nuty. Truskawki są świetnym towarzyszem lodów, Aceto Balsamico (starzony – lekko słodki) idealnie podkreśla

ich smak, pieprz fantastycznie komponuje się z octem i podkręca smak całego deseru – robi się naprawdę sexyJ. Deser ten przygotowywał przy gościach nie kucharz, (szef jadł z nami przy stole) ale najstarszy z kelnerów. Ten doświadczony w gastronomii mężczyzna przywiózł wszystkie składniki (oprócz lodów) na stoliku kelnerskim i zaczął spokojnie przygotowywać deser. Oczyszczone i pokrojone w ćwiartki, a te większe jeszcze na pół truskawki obsypał małą ilością cukru i poczekał kilka minut aż puszczą sok. Potem mieszał owoce łyżką przez następne parę minut aż sok połączył się z cukrem i oblepił owoce. Następnie dodał 12 letni ocet balsamiczny i kontynuował mieszanie. W międzyczasie jego pomocnik przygotował schłodzone pucharki z dwoma kulkami lodów waniliowych (te pasują najbardziej, ale gdy ich nie ma można się zadowolić śmietankowymi). Na lody położyli owoce z balsamico i mocno przyprawili świeżo zmielonym czarnym pieprzem. Pełen odjazd… Warto spróbować!

Dziś bardzo krótko, ale za to za tydzień wkraczamy w nowy dla nas (ale już nie do końca nowy dla niektórych czytelników) temat. “Winne Wtorki”. To inicjatywa polskich bloggerów winnych polegająca na wspólnej (wirtualnie) degustacji takiej samej butelki wina i opublikowanie not degustacyjnych w tym samym momencie – czyli w pierwszy i trzeci wtorek każdego miesiąca. Sprawa już jest aktualna od kwietnia, więc umożliwiono nam dołączenia do zacnej grupy jakby w trakcie sezonu. Jest nam bardzo miło, że mogliśmy dołączyć! Co będziemy pić za tydzień – to tajemnica! My z naszej strony postaramy się oprócz recenzji o dodatek kulinarny – mamy przynajmniej taką nadzieję, że sprostamy.J Całkowitą listę blogów, stron, portali biorących udział w tej zabawie będziemy, zgodnie z zasadą, co tydzień linkować pod naszym tekstem aby każdy z Was mógł sobie zerknąć na wszystkie recenzje.

To za tydzień, a tymczasem chodzą mi po głowie te truskawki z Champagnem…. 🙂