Quick and easy: tagliatelle w wędzonym na ciepło łososiem

Na letnie dni zawsze przydają się przepisy na lekkie dania z makaronu. Zwykle są szybkie w przygotowaniu, a dodatkowo – można usiąść niezobowiązująco z talerzem na balkonie. A jeżeli w drugiej ręce znajdzie się jeszcze kieliszek chłodnego, białego wina to już pełnia szczęścia 🙂 Dziś prezentujemy przepis Gennaro Contaldo na tagliatelle z wędzonym na ciepło łososiem . Pochodzi on z książki napisanej razem z inną ikoną kuchni włoskiej – Antonio Carliuccio pod tytułem “Two Greedy Italians Eat Italy”. Jest to kontynuacja pierwszej części “Two Greedy Italians”, u nas wydanej pod tytułem “Dwaj łakomi Włosi”. Są to niezłe pozycje, pokazujące prostą włoską kuchnię regionalną (czyli nie jak Nigelli się wydaje to powinno wyglądać, tylko jak naprawdę wygląda 🙂 ) Oryginalnie w przepisie znajduje się wędzona troć, ale łosoś w tym przypadku jest łatwiejszy do dostania i naszym zdaniem – lepiej się sprawdzi. Można kupić pakowanego w 100-150 gr kawałki w sieciach handlowych (Lidl, Auchan itp.) lub w sklepach rybnych, też uwędzonego w małych kawałkach. W przypadku tego dania, nie ma żadnej śmietany, parmezanu czy innych “dogęszczaczy”, tylko – makaron, ryba, białe wino, pomidorki koktajlowe… Świetne, proste zestawienie. Akurat na lato.

Na patelni podgrzewamy oliwę z oliwek z pierwszego tłoczenia i dodajemy drobno posiekaną szalotkę. Szklimy ją na średnim ogniu. Dolewamy białe wytrawne wino i pozwalamy odparować. Dodajemy pokrojone na pół pomidorki koktajlowe, połowę koperku i doprawiamy solą oraz pieprzem. Przykrywamy patelnię i zostawiamy ją na wolnym ogniu na około 10 minut. Dodajemy rozdrobnionego łososia i gotujemy jeszcze minutę. W międzyczasie gotujemy tagliatelle al’dente i wkładamy na patelnię z sosem. Mieszamy i wykładamy na talerze. Posypujemy koperkiem.

Kiedy jemy taki makaron (pomimo tego, iż ten jest z rybą morską), zawsze przychodzi nam na myśl jezioro Garda. I właśnie z Veneto wybraliśmy butelkę do naszego dania. Wina od Zenato zawsze lubiliśmy – dużo recenzji w Winniczku się już na ich temat pojawiło. Mamy też sentyment do tego producenta – po raz pierwszy odwiedziliśmy go już około 10 lat temu. Zwykle jego Pinot Grigio nie było bardzo wytrawne, tylko lekko okrągłe, dlatego liczyliśmy na fajne połączenie z łososiem, który wędzony na ciepło jest lekko słodkawy. A więc otworzyliśmy Pinot Grigio delle Venezie IGT 2013, Zenato . Butelkę dostaliśmy od przyjaciół w prezencie, ale wino można kupić za 45 PLN w Dekanter.pl oraz w delikatesach Piotr i Paweł. Kolor bardzo ładny – ciepło-złoty z morelowymi refleksami. Nos trawiasto-cytrynowy z lekką słodyczą. Kwasowość średnia. W ustach pojawiają się aromatyczne, kwiatowe akcenty z małym dodatkiem nut bananowych. To wino jest fajnie zbudowane, ma trochę ciała! Porządne Pinot Grigio bez zbędnych ozdobników. 87/100.

Do tagliatelle z wędzonym na ciepło łososiem , Pinot Grigio delle Venezie IGT 2013, Zenato wypadło świetnie. Delikatna słodycz zgrała się z łososiem, a kwasowość podkreślała cebulowo-winną bazę sosu. Wino nie przechodzi obok dania tylko oddaje mu swój charakter. Super udane połączenie i super udane Quick&Easy 🙂 !

Do następnego!

A&W