Quick and easy: razowe spaghetti z rukolą

Dziś – w ostatni wakacyjny odcinek – proponujemy coś z serii Quick&Easy. Tak naprawdę przygotowanie tego dania zajmie nam tyle, ile ugotowanie makaronu 🙂 Zapraszamy na pełnoziarniste spaghetti z suszonymi pomidorami i rukolą . Przepis naprawdę banalny, ale gdy natłok zajęć goni – czy to związany z powakacyjnymi porządkami w pracy, czy z dziećmi, które właśnie rozpoczęły szkołę – szybkie danie będzie w sam raz. Razowy makaron doda naszemu daniu więcej glebi. Zaczynamy od rozgrzania na patelni oliwy (możemy dolać też trochę zalewy ze słoika z suszonymi pomidorami, z których będziemy korzystać). Wrzucamy pokrojone suszone pomidory i tylko delikatnie podgrzewamy. Gdy makaron będzie już ugotowany al’dente, dokładamy na patelnię rukolę oraz spaghetti i wszystko mieszamy, doprawiając solą i pieprzem. Wykładamy na talerze i i ścieramy na danie Parmezan albo Grana Padano. 10 minut i koniec gotowania 🙂

W Warszawie na ul. Łowickiej odkryliśmy nowy sklep – StarWines . Nazwa dziwnie znajoma, przywodząca na myśl pewien portal winiarski. Jednak podobno nie są to kwestie powiązane. Piękny obszerny salon. Część oferty wypełnia ekskluzywny import właścicieli sklepu (np. jeden z naszych ulubionych producentów z Chianti Classico – Querciabella), a część jest powieleniem oferty już dostępnej na rynku (dobre Montecucco od Colle Massari, czy Hiszpania – Montecillo, Torres). Z myślą o naszym razowym spaghetti z suszonymi pomidorami i rukolą kupiliśmy za 42 PLN Barco Reale di Carmignano DOC 2012, Fattoria Ambra . Nigdy wcześniej, pomimo naprawdę intensywnej eksploracji Toskanii, nie piliśmy win z apelacji Carmignano. To tereny położone na zachód od Florencji i na południe od Prato. Pierwszy raz w Toskanii w tym DOCG (najmniejszym we Włoszech) dopuszczono Cabernet Sauvignon jako blend do Sangiovese. Tu mamy młodszego brata, czyli Barco Reale DOC. Wina tam produkowane to zwykle mieszanka Sangiovese i Canaiolo. Tak jest i tym razem z tym, że z domieszką wspomnianego Caberneta. Wino dojrzewało 6-8 miesięcy – 80% w betonowych kadziach, a 20% w 500l dębowych beczkach. Kolor wiśniowy, przezroczysty. Gęste. Nos bardzo wiśniowy, dosyć mocny. Nic wielkiego, ale zupełnie ok. Usta okazały się rasowe i pełne, ale też świeże. Tanina w średnich rejestrach, wiśniowo-śliwkowo-czereśniowy owoc. Gorzkawa, pestkowa końcówka. 85/100 W sumie jak na swoją cenę to brakuje trochę jakości. Do spaghetti też poszło “just ok”. Najlepiej dopasowało się do suszonych pomidorów.

W StarWines kupiliśmy też musujące. Prosecco Brut Treviso DOC N.V., Zardetto – cena 35 PLN. Bardzo ładny jasnozłoty kolor. Wolne, dostojne bąbelki. W nosie jabłkowe z dodatkiem cytryny. Świeże, ale niezbyt intensywne. Na podniebieniu przyjemna wytrawność. Wino o dobrej, stabilnej, perlistej strukturze. Zrównoważone. Świeży owoc – jabłka i gruszki. Całkiem gęsty finisz. 87/100 Naprawdę, dobre, klasowe, podstawowe prosecco. Podoba się nam. Zobaczymy jak Starwines się zadomowi na winiarskiej mapie, czy oprócz sklepu będzie pełnił rolę miejsca, do którego warto wpaść, pogadać, zdegustować. Będziemy monitorować, a tym czasem idziemy przygotować prostą i szybką kolację – czemu nie znowu pełnoziarniste spaghetti z suszonymi pomidorami i rukolą ? 🙂

Do następnego!

A&W