Quick and easy: Kurczak w sosie bazyliowym

Dziś przepis z kategorii Quick and Easy: kurczak w sosie bazyliowym – bardzo prosty i szybki w przygotowaniu, w sam raz na obiad w tygodniu, kiedy na przyszykowanie posiłku nie mamy z reguły zbyt wiele czasu; z tego powodu tekst będzie również krótki.

Kurczak w sosie bazyliowym smakuje zazwyczaj wszystkim – ma bardzo zbilansowany, kremowy i delikatny smak a bazylia dodaje mu ziołowego charakteru. Jest więc też swietnym daniem na sobotni lunch ze znajomymi, a także z pewnością zostanie polubiony przez dzieci.

Kurczaka przygotowuje się w sposób następujący: pokrojone wzdłuż, pod kątem na 3 mniejsze kawałki piersi kurczaka rozbijamy przez folię do żywności na dosyć cienkie kotleciki (pamiętajmy żeby rozbijac błoną do dołu; inaczej mięso wbije się nam w deskę), obtaczamy w mące, zmieszanej wcześniej z solą i pieprzem. Smażymy kurczaka na maśle z oliwą na złoty kolor (ok. 4 min z każdej strony). Usmażonego kurczaka odkładamy na talerz; przykrywamy innym talerzem albo miską, żeby nie wystygł.

Wycieramy papierowym ręcznikiem patelnię i znowu roztapiamy na niej masło, dodajemy czosnek i smażymy ok. 1-2 minuty. Wlewamy bulion, śmietanę i sok z cytryny (sos powinien być tylko lekko kwaśny), a także – z talerza sok, jaki wydzielił się z kurczaka. Trudno w tym przypadku określić dokładną ilość soku z cytryny, wszystko zależy od tego, czy chcemy, aby sos był delikatny w smaku, czy też – bardziej wyrazisty. Doprowadzamy do wrzenia i redukujemy sos. Dodajemy posiekaną bazylię, sól i pieprz. Usmażone piersi kurczaka układamy na talerzach i polewamy sosem. Podajemy z gotowanymi warzywami (np. marchewką, kalafiorem, fasolką szparagową) lub z sałatą. Przyznamy się, że czasem używamy jeszcze bułki, jeśli zostanie choć trochę sosu

Do kurczaka w sosie śmietanowym pasuje doskonale jakieś proste Chardonnay bez przesadnej beczki. Chardonnay dobrze współgra ze wszelkimi sosami śmietanowymi, a także z białym mięsem kurczaka. Jego maślane nuty świetnie sprawdzaja się w takim zestawiniu. Beczka je uwypukla, dodając tostowe nuty, ale gdy jest jej za dużo, wino zaczyna dominować nad potrawą – w związku z tym proponujemy wino z umiarkowaną beczką. Dobry będzie jakiś prosty Burgund. Taki jak na przykład Macon-Lugny 2008, SCV Lugny L’Aurore. Bardzo jasny słomkowy kolor. Nos delikatny i świeży – trochę masła z dodatkiem cytryny. W pierwszym smaku zielone jabłka z akcentami maślanymi, później delikatne słodkawe nuty owoców mango i wanilii. 84/100 Wino bardzo przyjemnie komponuje się ze śmietanowym sosem z lekko cytrynową nutą. Powinno być dostępne w Polsce w większości francuskich supermarketów. Jeśłi macie ochotę na bardziej ambitną butelkę, która dobrze poradziłaby sobie z tym daniem, to możemy zaproponować Chardonnay z Beaujolias (geograficznie też Burgundia). Beaujolais Blanc Cepage Chardonnay 2008, Pierre-Marie Chermette mieści się w środkowym przedziale cenowym **. W nosie nuty jabłkowe oraz rumianku, świeży, później przechodzący w trochę szarlotkowe nuty. Bardzo spokojne usta, świetny balans pomiędzy mineralnością, kwasowością a słodyczą; dodatek akcentów herbacianych. Bardzo dobre Chardonnay dla osób szukających alternatywy w stosunku do Nowego Świata czy prostszych win francuskich. 87/100

A&W