Podróż 2014: Piemont

Ostatni odcinek z naszej podróży jest trochę niechronologiczny. Dwa dni spędzone w Albie rozdzielały nasz pobyt w Ligurii i Toskanii, ale z różnych przyczyn w Winniczku będą miały swój opis na końcu.

Jeszcze w będąc w Warszawie umówiliśmy się na wizytę w winnicy G.D. Vajra. Ikony tradycyjnego stylu Barolo. Naszym przewodnikiem była Francesca Vaira, córka założyciela winnicy Aldo Vairy. Jednak przed degustacją udaliśmy się do La Morry do restauracji Fontanazza na lunch.

Locanda Fontanazza położona jest zboczu z brzegu wioski. Z tarasu, jaki z samej restauracji rozciąga się wspaniały widok na całe Barolo. Miejsce to jest dosyć oblegane, tak przez turystów jak i przez lokalną społeczność. Warto zarezerwować miejsce wcześniej. W Fontanazza podaje się tradycyjne piemonckie dania a lista win jest dosyć krótka i obejmuje butelki z zaprzyjaźnionych winnic. Ceny rozsądne zarówno wina jak i jedzenia. My wzięliśmy uniwersalną Barberę za chyba 15 EUR. Kosztowaliśmy absolutnie rozpływającej się pieczeni cielęcej, podanej zapiekanymi kulkami puree ziemniaczanego. Wystąpił też tradycyjny królik z papryką i oliwkami , gnocchi z sosem z cukinii, Tajarin z ragout z królika. Na deser lody śmietankowe z figami, semifreddo z karmelem, czy ciasto czekoladowe z sosem waniliowym. Właściciel Mattia uwijał się jak w ukropie – wszystkie stoliki zajęte. Najbliższe dni również wypełnione. Nawet szpilki nie można było włożyć. Miejsce naprawdę wartę odwiedzenia. A gdy pogoda dopisze to posiłek na tarasie będzie niezapomniany, nie tylko ze względu na świetne jedzenie, ale również na fantastyczne widoki. Mattia przesłał nam przepis na klasyczny, piemoncki, świeży makaron Tajarin (rodzaj tagliatelle) – wykorzystamy go później przy okazji jakiegoś odcinka gdzie przygotujemy do niego piemoncki sos.

Kilka chwil jazdy samochodem od La Morry i jesteśmy W winnicy G.D.Vajra. Francesca oprowadziła nas najpierw po winnicy wciągając w opowieść o początkach, o witrażach zdobiących budynki zaprojektowanych przez zakonnika przyjaciela rodziny (jego prace widnieją też na etykietach win – np. Kye Freisa). Pasja z jaką Francesca opowiadała nam o rodzinie i przedsięwzięciu była wręcz niesamowita. Zarażała swoim entuzjazmem. Zdradziła nam że, miłość winna jej ojca – Aldo to Riesling! Aldo pisał prace magisterska właśnie o tej odmianie. Gdy odkrył glebę piaskową pod gliną w swojej winnicy już widział że musi zasadzić Rieslng 🙂 Myśmy to wiedzieli i między innymi to też była przyczyna odwidzenia przez nas tej posiadłości. A więc usiedliśmy za stołem i zdegustowaliśmy. Na pierwszy ogień poszedł “Dragon” 🙂 czyli białe wino będące blendem 80% Chardonnay oraz Sauvignon, Rieslinga i loklanej Nascetty. Wino z winnicy Luigiego Baudany, który związał swój los z rodziną Vaira sprzedając im swoje całe 4 ha wspaniałych winnic. Wina produkowane są pod nazwą Baudana, ale winemaking już jest prowadzony wspólnie bądź też lideruje syn Aldo – Giuseppe. My będziemy jeszcze degustować jedno Barolo właśnie z przejętych winnic.

1. Dragon Bianco Langhe DOC 2013, Luigi Baudana – zdegustowaliśmy go na spokojne w Warszawie od Piemonckich Gnocchi z tuńczykiem .
2. Petracine Riesling Langhe DOC 2013, G. D. Vajra – 100% Riesling starzony w stali do wiosny, kiedy to jest butelkowany. Wyjątkowy, o dużej ilości kwiatowych nuty. Niesamowicie otwiera się w kieliszku. Świeżość idzie w parze z głębią smaku. Jest kompletnie różny od niemieckich czy alzackich. Należy zdecydowanie poczekać na to wino.
3. Coste & Fossati Dolceto d’Alba DOC 2013, G.D. Vajra – to ostre jak brzytwa Dolcetto. Chyba najbardziej taniczne jakie piliśmy. Charakterne. Taki jest zamiar producenta. Będzie świetne do jedzenia – sprawdzi się z dużą ilością dań. Byle nie z krwistym steakeim.
4. Kye Freisa Langhe DOC 2011, G.D. Vajra – to jedno z tych najdziwniejszych przeżyć – dla nas kompletnie nieokiełznane wino. Mocne – 14.5%. Wiemy, że ma swoich wiernych fanów i adoratorów, niestety nie byliśmy w stanie go docenić, a może w złym miejscu w degustacji umiejscowiliśmy to wino.
5. Barolo Serralunga d’Alba DOCG 2009, Luigi Baudana – Duże, pełne i mega hedonistyczne Barolo. Dojrzewa powyżej 2,5 roku w dużych beczkach ze sławońskiego dębu jak i nietostowanych barriques. Siedlisko Serralungi daje mu większą moc, ale łatwy 2009 rocznik też dodaje tej “prostej przyjemności”.
6. Bricco delle Viole Barolo DOCG 2009, G. D. Vajra – tradycyjna klasyka – 30-40 dniowa fermentacja na skórkach a czasem też a szypułkach, 40-42 miesiące dojrzewania w dużych beczkach ze sławońskiego dębu. To po prostu piękne Barolo. Bardzo burgundzkie, mega eleganckie. W nosie różane, w ustach bardzo lekkie- ulotne. 50 EUR – to uczciwa cena.
7. Wina Aldo Vairy to przeżycie. Każda butelka to kompletnie nowe doświadczenie i niespodzianka. Otwierając wino, otwieramy nową historię. Tych win nie można zaszufladkować – je trzeba spróbować. Warto, aczkolwiek nie są one łatwe.

A więc przyszła pora degustacji Dragon Bianco Langhe DOC 2013, Luigi Baudana. W kieliszku pomimo lekkiej bladości prezentuje się bardzo ładnie. Nos świeży z ciekawymi aptecznymi nutami propolisu. Bardzo przyjemny, rześki a do tego dosyć mocny. Usta o wyraźnym wpływie dodatków do Chardonnay – niezła, ściągająca kwasowość, trochę cytryny i nuty anyżu. Delikatne bąbelki. Bardzo dyskretne wino, w punkcie, eleganckie. Średniej długości końcówka. 88/100 Tu się jeszcze za rok/dwa coś będzie działo na plus 🙂 Wino kosztowało na w winnicy około 12 EUR.

Do wina przygotowaliśmy Gnocchi z sosem pomidorowym z tuńczykiem . To tradycyjny piemoncki przepis “lubiący” chardonnay – ale czy takie? Sos jest z gatunku Quick&Easy. Na patelni rozgrzewamy masło, dodajemy drobno posiekaną cebulę i smażymy aż się zeszkli. Dodajemy posiekaną drobno natkę pietruszki. Mieszamy chwilę. Następnie wkładamy tuńczyka z puszki i delikatne rozgniatamy na patelni. Dodajemy Passatę, mieszamy i gotujemy chwilę. Doprawiamy sola i pieprzem i wrzucamy gnocchi. Mieszamy i podajemy.

Dragon Bianco Langhe DOC 2013, Luigi Baudana był trochę może za wyrazisty do gnocchi z sosem pomidorowym z tuńczykiem , ale później do głosu dochodzi słodycz co zagrało przyjemnie z sosem. Dajmy szansę temu winu za rok dopasować sie do dania – będzie zdecydowanie lepiej 🙂

To już koniec wyprawy – mamy nadziej, że nie zanudziliśmy Was 🙂 Za tydzień już klasyczne Q&E, WW i inne stałe pozycje 🙂

Do następnego!

A&W

PS: Wina G.D. Vajra dostępne są w Polsce w Vini e Affini