Podróż 2014: Friuli – Enoteca di Cormons

Opuściliśmy Toskanię i na ostatnie dni naszego wyjazdu zakotwiczyliśmy we Friuli. Dla nas to region bardzo wielokulturowy. Granicy pomiędzy Słowenią i Włochami nie tyle nie ma w sensie fizycznym (Schengen), ale też mentalnym. Te same rodziny posiadają winnice po obu stronach. Imiona i nazwiska brzmiące po słowiańsku i włosku można usłyszeć właściwie w całym regionie. Dodatkowo silne są też wpływy Austriackie. Tradycja Cesarstwa Austro-Węgierskiego, którego granica podchodziła od strony Triestu pod samo Cormons, jest do dziś również obecna. Na południu regionu widoczne są pozostałości cesarstwa Rzymskiego – miasto forteca Palmanova czy Aquileia. A więc istna mieszanka wpływów przez tysiące lat.

My przyjechaliśmy do Cormons zdegustować przede wszystkim wina białe oraz zapoznać się z lokalną kuchnią. To co nas interesowało najbardziej to Friulano (wcześniej Tocai Friulano), lokalny szczep mający jednak – jak się ostatnio dowiedzieliśmy – węgierskie korzenie. Daje zwykle dosyć tłuste, kwiatowo-słonawe wina. Też szukaliśmy ciekawego Sauvignon, Ribolli Gialli czy Pinot Grigio. Najlepszym miejscem na degustacje jest Enoteca di Cormons . To naprawdę niesamowity lokal, gdzie można zdegustować wina od około 30 producentów. Topowych z regionu. Gwar i ruch wypełnia enotekę przez cały czas. Pojawiają się ludzie kupić butelkę wina, grupy degustatorów, turyści z notesami;) czy też mieszkańcy Cormons wpadający na kieliszek wina po pracy. Do wina można zamówić proste dania – troć wędzona na sałacie, plastry San Daniele, oliwki, kawałki sera Montasio itp. Oprócz najdroższych butelek (po kilkadziesiąt EUR) wszystkich win można skosztować na kieliszki (ceny 1.5-4.5 EUR) – gdzie zwykle suma kieliszków składa się mniej więcej na cenę butelki. Kupując butelkę do stolika płaci się około 1 EUR marży w stosunku do ceny “sklepowej”. Można też często skosztować przy barze całej gamy – np. Pinot Grigio od 5 producentów. Często gratis 🙂 W enotece można też kupić lokalne produkty (o tym za chwilę) oraz grappę, której jest tu całkiem duży wybór. Jak twierdzą nasi włoscy przyjaciele i to nie z Friuli, lokalne grappy tam dostępne są najlepsze w Italii.

Przez dwa dni pobytu w Cormons udało nam się zdegustować w Enotece kilka etykiet. Część nam już dobrze znanych w aktualnych rocznikach a część zupełnie nowych. Jednym z naszych ulubionych producentów jest Livio Felluga. Tym prazem próbowaliśmy win opisanych poniżej. Wszystkie dojrzewały na osadzie 6 miesięcy w stali.

1. Sauvignon Colli Orientali del Friuli DOC 2013 – nos mocno agrestowo-pokrzywowy z dodatkiem nut geranium. Usta o dobrej kwasowości. Wino głębokie, dosyć długie z lekką słodyczą w końcówce. Cena 16 EUR
2. Sharis Bianco delle Venezie IGT 2012 – blend Chardonnay i Ribolla Gialla – dla nas najlepsze wino ze wszystkich degustowanych w Enotece di Cormons. Nos delikatny, elegancki, lekko miodowy. W ustach pełne, słodkawe, lekko kwiatowe o świetnej równowadze. Cena 12 EUR
3. Friulano Colli Orientali del Friuli DOC 2013 – aromaty białych kwiatów. Usta mocne, lekko metaliczne, lekko kwiatowe. Bardzo solidna etykieta. Cena 16 EUR.
Importerem w Polsce win Livio Fellugi jest Wine4You. Ceny są zdecydowanie wygórowane – Sauvignon i Friulano są na ich stronie po 138 PLN, a Sharis w okolicach 100 PLN.

Zupełnym objawieniem były dla nas wina z winnicy Branko Igora Erzetica. Igor nazwał ją imieniem swojego ojca. To mała (tylko 6ha) i młoda w tym kształcie posiadłość. Igor produkuje wino od 1998 r. Wina Branko pomimo swojego zdecydowania i dosyć dużej zawartości alkoholu cechowały się dobrą równowagą i były prawie eleganckie. Większą krągłość zawdzięczają temu, że w każdym przypadku jakaś “mała” niesprecyzowana część leżakuje w dębie (różne beczki w zależności od szczepu). Win Branko nie spotkaliśmy w Polsce, w Cormons próbowaliśmy:

1. Friulano Collio DOC 2013 – mało wyraźny nos z lekko słonym dodatkiem. Usta zdecydowane, mocno kwiatowe i lekko okrągłe. Nie czuć 14.5% alkoholu. Cena 15 EUR.
2. Sauvignon Collio DOC 2013 – bardzo ciekawe, inne Sauvignon. Nos pełen mango i passiflory. Usta dość pełne, duże, o tylko średniej kwasowości. Bardzo aromatyczne o gęstej, słodkawej końcówce. Ten mały dodatek beczki jednak robi różnicę. Jest to Sauvignon w innym stylu – poważniejsze. Wina Branko były zresztą ogólnie jakby trochę obok degustowanej stawki. Cena 15 EUR.
W skrócie – podobały nam się jeszcze wina z Colle Duga (Damian Princic), Gradnik’a i Sturm’a, natomiast rozczarował nas Isidorio Polencic, którego wina były jakby trochę bez wyrazu.

Zastanawialiśmy się, jakie lokalne danie przygotować i otworzyć nowe nie wypróbowane dotąd Friulano. Z pomocą przyszła pani obsługująca nas w Enotece di Cormons. Poleciła nam banalny przepis na lokalny makaron z San Daniele i specyficznym friulijskim pesto . A że w Enotece można również nabyć lokalne produkty – wyszliśmy z lokalu z pełnym ekwipunkiem. Polecone zostało nam do tej konfiguracji wino – Friulano Collio DOC 2013, Mauro Drius . Druis to pokoleniowa, rodzinna winnica kierowana przez Mauro i Nadię (również pochodzącą z rodziny winiarskiej z Cormons). Na 15 ha produkują całą gamę win białych oraz Merlot i Cabernet z czerwonych. Dobre ceny – nasze Friulano kosztowało 11 EUR. W Polsce, niestety, niedostępne.

Jako że makaron przygotowuje się 5 minut, najpierw zdegustowaliśmy wino. Friulano Collio DOC 2013, Mauro Drius przeszło fermentację w stali i leżakowało 6 miesięcy na osadzie. Kolor złoty z zielonkawymi refleksami – bardzo ładny. Nos: mocny, z lekką nutą kwasową. Dojrzałe cytryny, trochę kopru włoskiego. Generalnie wytrawny. Usta pełne o świetnej równowadze. Delikatna brzoskwinia, kwasowość w średnio-niskich rejestrach. Średniej długości końcówka. Dobra rzecz. Nie czuć zupełnie 14% alkoholu. 88/100

Blecs z San Daniele i Pesto Friulano łączy w sobie właśnie wielokulturowość Friuli. Makaron Blecs jest spadkiem po tradycji Austro-węgierskiej. To połamany w średniej wielkości kwadraty (takie większe łazanki) makaron z mąki żytniej, jęczmiennej, gryczanej, pszennej, orkiszowej oraz kukurydzianej lub dowolnej ich mieszanki. Nasz był jajeczny z mąk pszennej, gryczanej i kukurydzianej. Pesto Friulano to zmiksowane liście Lepnicy (silene), rośliny z rodziny goździkowatych, orzechów włoskich z oliwą extra vergine, solą i sokiem z cytryny. Szynki San Daniele nie musimy chyba bliżej przedstawiać 🙂 A wiec nic prostszego – na maśle podsmażamy przez kilka chwil pokrojoną szynkę. W tym czasie gotujemy makaron. Blecs potrzebuje ok. 3 minut. Wrzucamy makaron na patelnię z szynką, dodajemy 1-2 łyżki pesto Friulano. Doprawiamy solą oraz pieprzem i danie gotowe!

Do Blecs z San Daniele i Pesto Friulano Friulano Collio DOC 2013, Mauro Drius wypadło przyzwoicie. Było “duże” i nieźle ogarniało nasze danie. Może połączenie nie okazało się spektakularne, ale zupełnie solidne. Kupiliśmy sobie komplet do domu żeby jeszcze raz tej jesieni przygotować sobie taki zestaw 🙂

Jeśli uda się Wam zdobyć produkty (np. w sieci Piccola Italia), spróbujcie otworzyć TOH! Friulano Friuli Grave DOC 2013, Di Lenardo dostępne w Enotece Polskiej za 40 PLN. Znakomity stosunek jakości do ceny – nos skalisto-kwiatowo-miodowy. Usta średniej budowy z niezłą równowagą. Trochę owoców tropikalnych i nut słonych. Warto.

W Polsce wina z Friuli są drogie i mało popularne. Po pierwsze Polacy oprócz okresu letniego piją raczej mało win białych (a tych trudniejszych bardzo mało). Po drugie wina te nie są tanie nawet we Włoszech. Po trzecie importerzy chyba wychodzą z założenia, że koneser i tak wyda pieniądze a ktoś kto pija wina sporadycznie i tak się Friuli nie zainteresuje. Powoduje to sytuację, w której tak naprawdę opłaca się przywieźć butelki z urlopu albo kupować porządne, ale ciut popularniejsze etykiety np. Di Lenardo. Ostatnio podczas Gali Magazynu Wino zobaczyliśmy że Livon wraca na polski rynek i to wreszcie w dobrych cenach. Może oswoimy w Polsce Friuli?

Dziś znowu długo. Za tydzień obiecujemy poprawę – będzie krócej, choć też z Cormons 🙂

A&W