Perliczka & Pinot

Dzisiejszy odcinek został zainspirowany lidlowska gazetką (wcale nie z winną ofertą!). Skusiliśmy się na perliczkę! Ptaszek zaliczany do dziczyzny, z powodzeniem hodowany jest na farmach. Jego mięso jest najbardziej, z całego dzikiego ptactwa, zbliżone do kurczaka (w szczególności kukurydzianego). W niektórych książkach kucharskich przepisy są nawet umieszczone w dziale drób. My przygotowaliśmy perliczkę w najbardziej klasyczny sposób. Upiekliśmy całą w żeliwnym naczyniu i podaliśmy z pieczonymi ziemniakami i sałatą z roszponki i pomidorów z winegretem na musztardzie miodowej.

Piekarnik rozgrzewamy do 200C. Perliczkę wyciągamy wcześniej z lodówki, aby była w temperaturze pokojowej. Nacieramy ją solą i pieprzem (na zewnątrz i od środka). Pomiędzy piersi a skórę wkładamy plasterki masła. Możemy też obłożyć ptaka gałązkami tymianku. Smarujemy dno naczynia żeliwnego małą ilością oleju roślinnego i umieszczamy w nim perliczkę tak jak kurczaka – piersiami do góry. Najlepiej wcześniej związać nogi i skrzydełka. Przykrywamy i wstawiamy do piekarnika. Pieczemy 30 min na 700 g ptaka plus 5 minut na każde dodatkowe 100 g. Czyli 1,2 kg perliczka spędzi w piekarniku około 55 minut. Na 10 minut przed końcem czasu możemy zdjąć pokrywkę polać perliczkę wytopionym tłuszczem z dna naczynia i wstawić do piekarnika do końca czasu. Skórka powinna się wtedy bardziej zrumienić.  W międzyczasie szorujemy ziemniaki (można upiec ze skórką) kroimy na połówki/ćwiartki smarujemy masłem, doprawiamy solą i pieprzem i pieczemy w tym samym piekarniku pod grillem około 30 minut, przekręcając na drugą stronę. Przygotowujmy ulubiony, „zielony” dodatek. Dla nas porcja sałaty z winegretem (oliwa/musztarda miodowa/czerwony ocet winny) pasuje idealnie.

Do pieczonej perliczki otworzyliśmy przewiezionego z Austrii Pinota. Pinot Noir Classic Thermenregion 2016, Weingut Heinrich Hartl III. Hartl to wielopokoleniowa, rodzinna winnica, położona w regionie Thermenregion. Zajmuje on tereny położone na południe od Wiednia. Nazwa pochodzi od panujących tu wiosną wysokich temperatur. Lata też są gorące i suche a zimy zimne. Jesteśmy już daleko od Dunaju i woda nie łagodzi klimatu. Flagowymi szczepami są St. Laurent i Pinot Noir, a z białych Rotgipfler (z którego też się produkuje wina słodkie).

Pinot Noir Classic Thermenregion 2016, Weingut Heinrich Hartl III przechodzi częściowo semi-karboniczną macerację a wino dojrzewa 12 miesięcy w połowie w stali a w połowie w używanych beczkach. Ma ciemno malinowy kolor. Jest przezroczyste i super-błyszczące. W nosie wyczuwalne truskawki z kompotu i trochę dymu. Bukiet jest bardzo przyjemny, elegancki o średniej intensywności. Usta o średniej (+) kwasowości. Czysty owoc – maliny i truskawki. Średnie ciało a tanina delikatna, piaskowa. Długi owocowy finisz. Eleganckie, soczyste, o świetnej równowadze. Fantastycznie pijalne! 90/100 W Polsce dostępne w Rafa-Wino. Nie znamy niestety ceny. W Wiedniu w Wein&Co zapłaciliśmy 11 EUR. Znakomity stosunek jakości do ceny!

Do pieczonej perliczki Pinot wypadł rewelacyjnie. Fantastycznie owocowo! Delikatnie malinowo. Dobra kwasowość grała z drobiem a i sałata ze lekko słodkawym winegretem przeszła super. Świetny zestaw na niedzielny obiad!

Do następnego!

A&W