Na lato: Bakłażany duszone w pomidorach

Cały czas nie możemy się oderwać od Veneto i bezmięsnej diety. Tak więc kontynuując ten trend 🙂 przygotujemy bakłażany duszone w pomidorach . Będzie to coś na kształt wegetariańskiego leczo, ale w Veneto nazywają to salsa di melanzane . Każda Mamma robi to danie zapewne inaczej i twierdzi, że jej jest najlepsze, dlatego proporcje są raczej dowolne. Damy pewne wskazówki, ale bawcie się sami 🙂 tylko pamiętajcie, że jak dodacie za dużo pomidorów, to danie będzie się dłużej gotować, aby zredukować sos i wtedy bakłażany będą dużo bardziej rozgotowane.

Bakłażanom obcinamy końcówki, pomidory sparzamy, obieramy ze skórki i pozbawiamy nasion, a zielone papryki – gniazd nasiennych. Siekamy cebulę w kostkę, a resztę warzyw w trochę większe kawałki. Wkładamy warzywa do garnka, zalewamy oliwą z oliwek extra vergine i dokładnie mieszamy. Gotujemy na wolnym 45-60 minut w zależności od proporcji warzyw i tego, jak mocno lubimy rozgotowane bakłażany. Pierwsze 10 minut proponujemy gotować pod przykrywką, żeby pomidory złapały ciepło, a potem już bez – aby się zredukowały. Dosyć często mieszamy. Doprawiamy solą oraz pieprzem i zostawiamy do wystygnięcia. Podajemy w temperaturze pokojowej z kawałkami pieczywa. Gęste, aromatyczne, połyskujące od oliwy warzywa znakomicie sprawdzą się jako sycący posiłek w gorące dni. A gdy Wam trochę zostanie, to na drugi dzień możecie zabrać jako lunch do pracy lub podać jako obiadowy dodatek do głównego dania czy nawet sos do makaronu.

Do salsa di melanzane otworzyliśmy butelkę z bardzo tradycyjnej i jednej z najlepszych w regionie winnic – Le Ragose ( odwiedziliśmy ją w zeszłym roku ). Najwyżej położone parcele w Valpolicelli, totalnie zakręceni właściciele, którzy kładą gigantyczny nacisk na jakość. Mają co prawda trochę muchy w nosie, ale w tym przypadku jest to chyba usprawiedliwione. Butelka przeleżała w naszej lodówce od tamtego spotkania i teraz akurat postanowiliśmy ją otworzyć. Le Sassine Ripasso della Valpolicella Classico Superiore DOC 2011, Le Ragose – to wino, do produkcji którego zostały użyte grona z pojedynczej 3,5 ha parceli. Blend 50% Corviny, 20% Rondinelli, 20% Corvinone i 10% innych lokalnych szczepów. Pierwsza fermentacja 14 dni w stali. Druga w okolicach marca przy udziale moszczu po Amarone. Wino dojrzewa rok w stali, dwa lata w 2500 litrowych beczkach ze sławońskiego dębu i jeszcze rok w butelce przed wypuszczeniem na rynek. Wiśniowo-czereśniowy kolor, głęboki. Wino pięknie przezroczyste. Super. Nos bardzo owocowy – wiśnie, czereśnie. Owoc przełamany jest wytrawnymi nutami węglowymi, ale jednak soczysty. Usta mocne o wysokiej kwasowości. Bardzo owocowe – czysta wiśnia “w płynie”, ale znowu w końcówce pojawiają się cięższe i słodsze czereśniowe nuty. Wino fajnie pełne, wytrawne. W sumie dosyć “grube”. Jak widać bardzo złożone i dużo się w nim dzieje. Znakomite. 90/100 Wino kosztuje we Włoszech 15 EUR. W Polsce importerem jest Winemates , ale na stronie nie ma ceny – obstawiamy około 100 PLN.

Niestety, do salsy z bakłażana wino okazało się zbyt mocne. Przykrywało całkowicie jej smak. Nie namyślając się długo – otworzyliśmy inne, lżejsze wino z Valpolicelli – Domini Veneti Valpolicella Classico Superiore 2014, Cantina Valpolicella Negrar . Wina tego producenta są szeroko dostępne w Veneto (wiele enotek i restauracji ma je w swojej ofercie) u nas może trochę mniej znane – dystrybucja Starwines . Znowu mamy klasyczny blend 70% Corviny, 15% Rondinelli i 15% Corvinone. Winifikacja w stali z 10 dniową maceracją. Przechodzi malolaktyczną fermentację. Dojrzewa w stali 12 miesięcy. Kolor ciemno-śliwkowy z rubinową nutą. Jasny amarantowy brzeg. Ładny. Nos kwaskowo-kwiatowy (nuty ciemnych kwiatów) z owocowo-wiśniowym dodatkiem. Dobry. Usta rześkie o średniej kwasowości. Miła, drobnoziarnista tanina. Owocowe nuty – wiśnie, niedojrzałe śliwki. Średniej budowy, ale o dobrej świeżości. 87/100 Wino kupiliśmy w Starwines za 46 PLN. Do potrawki z bakłażanami poszło wzorowo. Świetnie wychodzą słodkie i kwaskowe nuty. Wino w połączeniu z daniem nabiera lekkości, większej wiśniowości i generalnie świetnie się dopasowuje do pomidorowej bazy dania. Bardzo dobre połączenie. Polecamy!

Za tydzień zmienimy region – bądźcie czujni 🙂

Do następnego!

A&W