Musujący Sylwester

Dziś w Winniczku krótkie sylwestrowe podsumowanie musiaków, jakie przez ostatni rok udało nam się zdegustować. Oczywiście jest to ranking subiektywny i w kilku przypadkach może się znacznie różnić od innych degustatorów. Ale co tam… Krótki tekst, trochę prywaty i emocji, jakie towarzyszyły nam przy degustacji większości z nich.

Zaczynamy od win, którym przyznaliśmy najwięcej punktów… Czyli Champagne rządzą. Nie to żebyśmy namawiali na otwieranie drogich butelek na imprezach, bo to raczej bez sensu (dla nas dobre Prosecco czy Cavy w cenie 30-40 PLN w takich przypadkach sprawdzają się wyjątkowo dobrze), ale coraz częściej spędzamy sylwestra w bardzo wąskim gronie. Cztery, sześć osób czy tylko we dwójkę, jak dzieci pójdą spać? To jest świetny pretekst, by choć raz w roku zdegustować Champagne. Docenimy, pomyślimy i będziemy pamiętać to wino przez cały następny rok.

A więc zacznijmy od góry. Nasz znajomy Giuseppino Anfossi z Guarenne właściciel wspaniałej winnicy Ghiomo, Włoch, Piemontczyk, twierdzi, że Champagne jest najlepszym winem musującym na świecie. Na mój mały komentarz (trochę kurtuazyjny, ale nie pozbawiony racji), że Franciacorta też daje radę i dlaczego nie jest włoskim patriotą w tej kwestii, stwierdził – “Wojtek daj spokój – nawet nie porównuj…” Zrozumieliśmy wtedy, że nie ma co kruszyć kopii – Champagne jest królem win musujących i basta!

Przechodząc do konkretów… Największe wrażenie zrobił na nas Champagne Brut N.V.; Alain Thienot , który otworzyliśmy na rodzinną okazję. Nos drożdżowo-chlebowy, zwarty, konkretny. Do tego dochodzi świetna jabłkowo-dymna nuta. Usta owocowe – słodkawe; jabłka przełamane niedojrzałymi gruszkami z dodatkiem skórki od chleba. Długa kwiatowa końcówka. 93/100 Dostępne w Starwines, cena 199 PLN.

Lecąc na koncert Iron Maiden do Wrocławia, na lotnisku nabyliśmy na promocji za 140 PLN Champagne Brut Reserve N.V.; Tattinger . Wielki dom szampański, a jednak produkt dużo bardziej indywidualny niż “Klekoty” czy “Moety”. Nos mocny – chleb, drożdże, tytoń. Żadnych owocowych wycieczek. Usta pełne wapiennej miękkości o średniej kwasowości. Świeże z nutami dojrzałych papierówek, ale nie pozbawione delikatnej słodyczy. Delikatne. Leciutka brzoskwiniowa końcówka. Znakomita równowaga. 92/100 To wino jest ogólnie dostępne – zwykle cena mieści się w przedziale 160-180 PLN.

Trzecim szampanem który podobał nam się w 2016 roku był Carte d’Or Brut Champagne N.V., Joseph Loriot-Pagel . Nos z przewodnia nutą dojrzałych jabłek, ale zahaczający też o nuty chlebowe. Usta o dobrej kwasowości, owocowe (dojrzałe gruszki, jabłka, cytryny). Kremowa faktura, słodkawy ale nie zbyt ciężki finisz. 92/100 Świetny Champagne w jeszcze lepszej cenie – 125 PLN, do kupienia w Winkolekcji.

Rzutem na taśmę na tegorocznym grudniowym kiermaszu Winicjatywy zdegustowaliśmy Champagne Brut Classic N.V., Jean-Noel Haton . I wskoczył do naszego rankingu! To jest Champagne o ogromnej owocowości. Pełen cytrusów i jabłek. Bardzo świeży, o leciutkiej strukturze. Bardzo nam się podoba! 92/100 do kupienia u Marka Kondrata za 139 PLN.

Płynnie przechodzimy do Cavy. Najlepszą do tej pory jaką piliśmy jest Imperial Cava Gran Reserva 2010, Gramona . Degustowaliśmy ją w Barcelonie, gdzie mogliśmy cieszyć się tym winem za rozsądną cenę 17 EUR. U nas w zależności od importera 125-150 PLN (Starwines/Złoto Hiszpani). To iście szamapańska, poważna Cava. Nos klasycznie pełen dojrzałych jabłek i skórki od chleba; poważny i elegancki. Usta delikatne o średniej kwasowości. Nuty drożdżowo-jabłkowe. Dojrzałe i z super równowagą.

Tez sam producent zapewnia nam przyjemność w niższym budżecie Allegro Cava Brut N.V., Gramona – od 69 PLN (import jak wyżej). Nos delikatnie wytrawny, jabłkowy, jedynie muśnięty drożdżami. Usta wytrawne o średniej kwasowości. Świeże, pełne niedojrzałej cytryny, chrupiącego kwaskowego jabłka. Bardziej kremowe i pełniejsze w końcówce. Świetny balans. 89/100

Opuszczamy Katalonię i przenosimy się do Prowansji. Le Rouet Savatier Selection Rose Methode Traditionnelle Vin de France N.V., Chateau Le Rouet kupiliśmy w firmie specjalizującej się w tym regionie, czyli Winnicach Europy . Cena 45 PLN. To wino to potężny blend Grenache, Cinsault, Syrah i Autres. Mamy do czynienia więc z różem. Kolor płowy – pomarańczowo-różowy. Nos chlebowo-orzechowy, ze słodkawą nutą. Poważny. Usta o potężnej strukturze. Mało owocu (jedynie trochę poziomki pojawia się). Kwasowość średnia. Końcówka kremowa. Jest duża moc w tym winie. 89/100

No i wreszcie czas na pierwsze Prosecco! Cavalier Brut Biolgioco Prosecco Superiore di Conegliano Valdobbiadene DOCG N.V., Zardetto jest naszym tegorocznym typem. Nos zupełnie inny niż w większości “prosiaków” – nie ma owocu. Jest poważnie, wytrawnie – chlebowo/słonawo. Usta już lekkie, cytrusowe (grejpfrut, limonka, cytryna) z delikatną nutą drożdżową. Świetna równowaga. Bardzo dobre. 89/100 Dostępne w Starwines za 59 PLN

Tym razem przenosimy się nad Loarę i mamy kolejny róż – 100% Gamay. Les Eveques Leucquois Brut Methode Traditionnelle N.V., Domaine Lelievre . Delikatny łososiowy kolor. Nos pełen truskawek z cukrem pudrem. Trochę nut śmietankowych. Mocny i przyjemny. Usta bardzo soczyste o średniej kwasowość. Pojawia się owoc – truskawki i słodkie maliny. Bardzo delikatne bąbelki na podniebieniu. Trochę drożdży w końcówce. 87/100 Wino kupiliśmy na Bazarze Olkuska na stoisku z francuskimi serami za 52 PLN.

Jedynym przedstawicielem klasy “ZERO” w tym zestawieniu jest Gran Reserva Cava Brut Nature 2012, Sumarroca . To trochę dziwne, bo to nasza ulubiona kategoria win musujących. Jednak nic lepszego nie udało nam się w 2016 degustować. Wino próbowaliśmy na tegorocznej gali Magazynu Wino. Nos kościsty, skalisty, wytrawny. Delikatna nuta chlebowa plus owoce – jabłka i cytryny. Usta wytrawne, ale z przyjemną kremową krągłością w końcówce. Cytryny i jabłka na podniebieniu. Dobra rzecz. 87/100 Importerem jest Fine Food Group i wino kosztuje 59 PLN.

Na koniec przyjemne i warte uwagi Frizzante Prosecco Treviso DOC N.V., Borgo Molino . Wino dostępne za 45 PLN w Enoteca Nova . Nos esencjonalny, dojrzały, pełen słodkich jabłek z gruszkowym dodatkiem. Usta o średniej, dyskretnej kwasowości i niskiej, ale wystarczającej perlistości. Odświeżające, chrupiące jabłka są nutą przewodnią. Gdyby końcówka była trochę “głębsza”, byłoby jeszcze lepiej. 87/100

Wybór niezły – można szaleć 🙂 W zależności od budżetu i charakteru imprezy! Życzymy Wam udanego, pełnego sukcesów i zdrowego 2017 roku. No i oczywiście samych udanych degustacji!

A&W