Italia 2021: Chianti Classico

Było trochę przerwy – kajam się. Raz, bo na urlopie z młodzieżą ciężko znaleźć moment na skupienie a dwa bo miałem awarię WordPressa i utraciłem dostęp do strony… Jest już jednak OK i mogę dalej dzielić się z Wami winno-kulinarnymi odcinkami! Dziś jedziemy do Chianti Classico! Wiecie, że to mój konik więc mi wybaczycie kolejny powrót na toskańskie wzgórza. Dziś o zmianach w apelacyjnych regułach oraz kilka słów roczniku 2017 – gorszym po fantastycznym duecie 2015/2016. Zaczynajmy od technikaliów!

W czerwcu zostały ustanowione bardzo ważne zmiany w legislacji Chainti Classico. Po pierwsze po 10 latach sporów i debat zgodzono się że Chianti Classico to bardzo duży i niejednorodny obszar i wyznaczono w końcu subregiony w obrębie apelacji – tak zwane UGA (Unita Geografishe Aggiuntive – Additional Geografical Units). Wydzielono 11 obszarów bezpośrednio powiązanych z wioskami od których w większości biorą swoja nazwę. Są to: Castellina, Castelnuovo Berardenga, Gaiole, Greve, Lamole, Montefioralle, Panzano, Radda, San Casciano, San Donato in Poggio i Vagliagli. Podział UGA często pokrywa się z granicami administracyjnymi, ale nie zawsze. Np. Castelnuovo Berardenga został rozdzielony na zachodzie UGA przyjęła nazwę Vagliagli. Generalnie zamysł jest taki aby każda z UGA była jak najbardziej homogeniczna i nazwa dawała konsumentowi większe pojęcie na temat Terrior a co za tym idzie po części stylu wina które znajduje się w butelce. Za zmianami głosowało 90% z około 500 producentów zrzeszonych w konsorcjum. Cieszą się one więc całkiem szerokim poparciem. Wydaje się, że kolejnymi krokami będą, wzorem innych apelacji, wyznaczenie i opisanie poszczególnych Crus. Czy zobaczymy zatem za chwilę oznaczenia UGA na etykiecie (na kontrze już wcześniej można było doprecyzowywać położenie winiarni) swojego ulubionego Chianti Classico? Nie do końca. Pierwsza faza projektu obejmie na razie tylko najwyższą kategorię – Gran Selezione (6% produkcji), a później dopiero Riservę i podstawę. Chodzi o to aby najpierw pokazać różnicę między UGA na podstawie najlepszych win. I tu dochodzimy do kolejnej zmiany, która wydaje się być naturalną konsekwencją pierwszej. Gran Selezione opisane jako pochodzące z konkretnej UGA musi być zrobione w 100% z gron z tego obszaru. Dodatkowo zawartość Sangiovese w blendzie wzrosła do minimum 90%  (z 80%) a pozostałe 10% mogą tylko wypełnić wina zrobione z lokalnych odmian (Canaiolo, Colorino i Mammolo). A więc producenci, którzy dodawali np. 20% Merlota i produkowali swoisty międzynarodowy styl będą musieli zmienić blend swojego Gran Selezione lub też zrezygnować z podawania UGA na etykiecie. Chodzi o to, że jeśli promujemy UGA, chcąc pokazać unikalny charakter każdej z nich to nie zaciemniamy obrazu międzynarodowymi szczepami. Zasady w stosunku do Riservy i podstawy na razie się nie zmieniają. Winiarze liczą że pierwszym rocznikiem Gran Selezione z podanym UGA będzie 2019 (na rynku od 01 lipca 2022). Zmiany moim zdaniem idą w dobrym kierunku. Chianti Classico nie jest jednorodnym obszarem i warto dać zainteresowanemu konsumentowi dodatkową wskazówkę dotyczącą pochodzenia wina. Nie chodzi o to który z UGA jest lepszy a raczej o podkreślenie różnorodności. Rezygnacja z międzynarodowych szczepów w przypadku Gran Selezione absolutnie wpłynie na większą indywidualizację win i mniejszą obecność komercyjnego stylu, który był jednym ze stałych elementów krytyki tej kategorii. Czekam kiedy swoje UGA ogłosi Brunello, gdyż o tym tez się mówi od dłuższego czasu. Generalnie Toskania podąża w dobrym kierunku!  

Przejdźmy do rocznika 2017. Był on niestety najgorętszym i najsuchszym  od niepamiętnych czasów. Przez tą sytuację zbiory były mniejsze o około 30 % a produkcja wina najniższa od 40 lat. Wina generalnie powinny mieć gorszej jakości owoc i trochę wysuszającej, ostrej taniny. Oczekiwalibyśmy też więcej koncentracji z uwagi na trochę wysuszone grona oraz wyższego alkoholu. Okazało się jednak, że w Chianti winiarze są na bardzo wysokim poziomie profesjonalizmu i potrafią sobie radzić w takich okolicznościach aury. Przede wszystkim praca w winnicy, ochrona gron przed słońcem i zbiór tylko najlepszych do winifikacji uratowały ten trudny rocznik. Dodatkowo najbardziej chronione były najwyżej położone winnice, gdzie temperatura mniej dawał się we znaki, a więc to co z początku wydawało się być porażką, dla wielu winiarzy było trudnym rocznikiem w którym, udało się zrobić całkiem uczciwie wina (w odróżnieniu od 2014, kiedy to wygrali tylko odważni, którzy przetrzymali grona na krzewach i nie zebrali za wcześnie).

Jak wiecie ja bardzo lubię kategorię Riserva. Nie ma tego blichtru, mocy, szpanu, muskułów i czasem pudru co Gran Selezione, ale jest znacznie lepiej zbudowana niż podstawa a ciągle jeszcze świeża i owocowa. Wina mają zwykle, świetny, rasowy owoc, kwas i elegantszą taninę – wszystko bez zbędnej przesady. Podczas pobytu we Florencji na WSETowskim zlocie postarałem się o 3 butelki z 2017 rocznika od znanych producentów do przetestowania! Oto one!

Il Grigio Chianti Classico Riserva DOCG 2017, San Felice – to jedna z najtańszych Riserva na rynku. Kosztuje pomiędzy 13,50 a 15,50 EUR. Fantastyczny stosunek jakości do ceny! Produkcja ok. 260 000 butelek sprawia że wino jest łatwo dostępne. Mam do niego ogromny sentyment i za każdym razem gdy widzę  je na sklepowej półce pobieram do degustacji. To 100% Sangiovese macerowane około 20 dni na skórkach. Wino dojrzewa 2 lata – 80% w dużych beczkach ze sławońskiego dębu a 20% w barriques. Następnie jeszcze 6 miesięcy w butelce.  Ciemno rubinowy kolor z jasnym brzegiem. Wiśniowe refleksy. Bardzo ładny, klasyczny. Nos z początku mocno ziemisty, później przechodzi w nuty tytoniowe i cygara. Następnie otwiera się czereśniowym aromatem (może trochę lekko kwaskowo-słodkawym). Usta o średniej (+) kwasowości. Średni (+) rozmiar taniny, bardzo udanej, niezbyt szorstkiej. Jest dużo dobrego owocu – przede wszystkim chrupkich wiśni i czereśni. Mamy też delikatny, przyprawowy, cynamonowy dodatek. Jest świeże, soczyste, fajnie ułożone z dobrą równowagą. Nie ma mocarnej struktury. Jeśli ktoś oczekuje tego po Riservie to się zawiedzie. Ma jednak odpowiednią intensywność i świetną długość. Pijcie dziś bo szkoda czekać! 91/100 Wino dostępne jest w Wine4You za 161 PLN. Pozwolę sobie jednak nie skomentować tej ceny.

Villa Antinori Chianti Classico Riserva DOCG 2017, Marchesi Antinori – zwykle stroniłem od win Antinoriego (gigantyczny producent, ogromny kapitał itp.), jednak degustując całe portfolio tej winiarni trochę się przekonałem i już nie jestem aż takim sceptykiem. W pięknym, nowoczesnym budynku – siedzibie firmy, za 19 EUR kupiłem 2017 rocznik. Dziś jest już na 100% dostępny jest również 2018. Mamy tu blend 90% Sangiovese oraz 10% Merlot/Cabernet Sauvignon. Maceracja trwa 15 dni a wino dojrzewa 20 miesięcy w różnych beczkach – głownie w dużych ale jakaś mała część też w barriques (nowych i używanych). Bardzo ciemny rubinowy, głęboki kolor. Nos otwiera się tytoniowym początkiem aby potem przejść w mocno czereśniowe, słodkawe nuty. Mamy też przyprawy – cynamon i lukrecję. Dodatkowo pojawia się leciutka ziemistość i trochę alkoholu. W ustach czuć dużą taninę o trochę grubszym ziarnie, jednak niezbyt nachalną. Kwasowość na średnim (+) poziomie. Duże ciało. Mamy dojrzałe czereśnie i dojrzałe wiśnie. Trochę słodyczy z beczki, trochę przypraw – cynamon, goździki, drewno sandałowe. Długa końcówka. Jest dosyć „napakowane” i pełne, ale świetne. Można dać mu szansę na przyodzianie elegantszych szat i odłożyć na 3 lata do piwnicy. 92/100 Wino (akurat jest dostępny 2016 rocznik) dostępne jest w Centrum Wina za 124 PLN.

Ser Lapo Chianti Classico Riserva DOCG 2017, Mazzei – nigdy nie byłem fanem Fonterutoli z uwagi na konsekwentne, intensywne używanie nowej francuskiej beczki w ich winach. Jednak tej Riservy nigdy wcześniej nie piłem i byłem ciekawy jak wyszła w takim ciężkim roczniku. Blend 90% Sangiovese i 10% Merlota. Maceracja 16 dni a wino dojrzewa blisko 2 lata w barriques i 500 litrowych beczkach (50% nowe). Wino ma piękny rubinowy kolor – czysty, błyszczący. Znowu na początku atakują nuty tytoniowe aby później pojawiły się wiśnie i czereśnie a także wiśnia w gorzkiej czekoladzie.  Jest też doza ziemistości. Na podniebieniu wita nas średnia (+) sprężysta kwasowość. Tanina jest całkiem duża, dojrzała, choć miejscami leciutko sucha. Mamy też lekko przejrzały czereśniowy owoc, wiśnie i trochę malin. Pojawia się tez trochę nut tytoniowych. Średniej (+) długości przyprawowa końcówka z ziemistym wykończeniem. Bardzo dobre, ale  też dałbym mu trochę czasu. Za wino zapłaciłem 17 EUR. W Polsce dostępne u Mielżyńskiego za 109 PLN.

Powiem szczerze, że jestem zaskoczony na plus tymi trzema Riservami. Myślę, że nie warto się obawiać się 2017 rocznika i spokojnie kupować te wina bez stresu. Jednak gdy zobaczycie w Enotekach 2016ki (pewnie już teraz od mniej znanych producentów) to nie zastanawiajcie się i kupujcie bo to był naprawdę znakomity rok w Toskanii!

Do nastęnego!

W