Dorsz, puree z kalafiora z curry i dwa Albarino z Lidla

Już jakiś czas nie byliśmy w Lidlu, ale skuszeni nowymi propozycjami hiszpańskich win – wpadliśmy w w/end na zakupy. Towar w winnym zakątku był już chyba trochę przebrany, ale w oczy rzuciły nam się Albarino – kilka butelek w cenach około 20 PLN. Zwykle wina z flagowego szczepu Rias Baixas, czyli najbardziej znanej galicyjskiej apelacji, są dużo droższe, no ale cóż Lidl wykonywał różne “cuda”, więc zainwestowaliśmy 40 PLN w dwie butelki. Nie czytaliśmy nic wcześniej o tej ofercie, więc chwyciliśmy uczciwie mówiąc pierwsze z brzegu butelki, zwracając tylko uwagę na to, aby wina były możliwie najmłodsze. I udało się – dziś dwa razy Albarino z Lidla, oba 2015 rocznik.

Tym, czego oczekujemy po Albarino, to rześkość, mineralności, trochę słonawych nut, a także pewna doza owocowości. Zobaczmy, co nam wyszło z tej podwójnej degustacji. Oba wina wyprodukowane są przez bardzo dużego producenta Bodegas Gallegas. Rocznie firma wypuszcza około 25 mln butelek. Kooperuje chyba z każdą większą siecią handlową, więc obecność w Lidlu nie dziwi. Ma winnice w każdej galicyjskiej apelacji. Każda pod inną nazwą. Tu w Rias Baixas jest to Rectoral do Umia. O ile Abellio figuruje na stronie internetowej producenta, to Sentidino już nie. Może być więc to wino zrobione lub markowane na wyłączne zamówienie Lidla.

Rectoral do Umia Sentidino Albarino Rias Baixas DO 2015, Bodegas Gallegas . Jest to wino o ładnym jasno złotym kolorze. Nos przyjemny, delikatny, lekko landrynkowy i perfumowany. Jednak nie nachalny. Usta o trochę mniej niż średniej kwasowości (co nas trochę zaskoczyło), kwiatowo-owocowe. Wszystko w dobrej równowadze – nic nie odstaje. Bardzo dobrze się pije. 85/100

Rectoral do Umia Abellio Albarino Rias Baixas DO 2015, Bodegas Gallegas jest bardzo ładnego, złotego koloru. W nosie białe kwiaty i delikatny wapień. Za chwile robi się jakoś dziwnie mdły i ciężkawy. Niezbyt przyjemny. Usta owocowe (cytryna, brzoskwinia) o średniej kwasowości. Całkiem pełne i nawet odświeżające; fajne. Usta bardziej typowe niż w przypadku Sentidilo, jednak problemem jest nos. 83/100

Jak Albarino to dorsz 😉 co prawda nie ten solony tylko świeży, ale biała mięsista ryba i to jeszcze z dodatkiem podkręconym curry to jest to czego potrzebujemy do takich win. Dziś więc zaproponujemy dorsza na puree kalafiorowym z curry . Nie ma tu wielkiej trudności. Najpierw przygotujmy prostą salsę z pomidora. Warzywo przekrawamy na pół i wyjmujemy łyżką cały “środek”. Kroimy w drobną kostkę, wkładamy do miseczki, doprawiamy solą i pieprzem i mieszamy z łyżką oliwy z oliwek extra vergine. Kalafiora dzielimy na różyczki i wkładamy do garnka, dodajemy dwa obrane i drobno pokrojone ziemniaki. Zalewamy wrzątkiem, doprawiamy solą. Gotujemy około 15 minut do miękkości. Miksujemy z łyżką kwaśniej śmietany 18% oraz przyprawą curry (musicie sobie doprawić do smaku w zależności od mocy curry, ale nie chodzi o to, żeby puree było bardzo intensywne. Raczej zależy nam na kolorze i delikatnie podkręconym smaku). Dodajemy trochę masła i przeciśnięty przez praskę ząbek czosnku i mieszamy dokładnie. W tym samym czasie oczyszczamy z końcówek fasolkę szparagową i gotujemy al’dente w wodzie z solą i cukrem. Dorsza doprawiamy solą oraz pieprzem i smażymy oliwie po kilka minut z każdej strony, aż będzie delikatnie rumiany, ale wilgotny w środku. Dno talerza “wyściełamy” lekko płynnym puree, na nim układamy fasolkę, a na niej dorsza. Przybieramy rybę pomidorem. Myśmy skorzystali z żółtej fasolki, ale zielona będzie się ładniej prezentowała na talerzu.

Rectoral do Umia Sentidino Albarino Rias Baixas DO 2015, Bodegas Gallegas do dorsza na puree kalafiorowym z curry wypadło poważnie i wytrawnie. Trafiło w punkt, ale nie wyzwoliło jakiś niesamowitych emocji. Była równowaga i elegancja. Koncentrowaliśmy się na daniu, a wino spójnie pracowało i dawało przyjemność. Rectoral do Umia Abellio Albarino Rias Baixas DO 2015, Bodegas Gallegas bardzo mocno odświeżało usta – tak też się domyślaliśmy po wstępnej degustacji wina. Było łagodne i gasiło pragnienie po lekko pikantnym puree. Czyli też udanie, tylko inaczej.

Generalnie niezłe dwie pozycje z Lidla – za 20 PLN dobre Albarino na lato. Nie tylko do leżaka i lektury, ale też w walce z dorszem sobie poradzą.

Do następnego!

A&W