Biedronka: Lizbońskie klimaty nowego katalogu

Już dawno chcieliśmy pokazać danie z kuchni portugalskiej, ale jakoś z jednej strony się nie składało, a z drugiej większość jej tradycyjnych posiłków opartych jest na suszonym dorszu w różnych postaciach, fasoli, krokietach smażonych w głębokim tłuszczu i podrobach. Z tym nam trochę nie po drodze. Oczywiście, żeby nie było tak pesymistycznie, nadmorskie miejscowości obfitują bardziej w ryby i owoce morza, a Lizbona,  to mieszanka kuchni z całej Portugalii gdyż żyje w niej bardzo dużo napływowych mieszkańców. Musiała zatem pojawić się okazja żeby coś popełnić w tym temacie. Do poszperania w naszej bibliotece i przygotowania czegoś lokalnego zmusiła nas Biedronka przysyłając próbkę win z ostatniego portugalskiego katalogu. Co ciekawe wszystkie pochodziły właśnie z okolic Lizbony a większość była od bardzo dużego, ale solidnego producenta – Casa Santos Lima. Firma ta ma ogromny katalog etykiet (sto kilkadziesiąt) i część z nich pojawiała się w Polsce dzięki różnym importerom. Większość win jest sygnowana apelacją Vinho Regional Lisboa. To takie trochę Vin de Pays. Można wszystko. Wina są dosyć tanie i czasem trafi się perełka a czasem… no właśnie. Mamy jednak w zestawie też jedno wino apelacyjne z Alanquer z Estramadury czyli regionu położonego zaraz po północnej stronie miasta, rozciągającego się pionowo nad Atlantykiem. Tam pojawia się coraz więcej ciekawych butelek. Mocnych a zarazem owocowych win.

Zaczniemy biedronkową degustację od najtańszych pozycji

Branco Vinho Regional Lisboa 2017, Quinta do Pancas – belnd Arinto, Chardonnay i Vital. Kolor lekko cytrynowy. Bukiet bardzo mdły. Białe, duszne kwiaty plus jakieś małe nuty wapienne. Usta o średniej (-) kwasowości. Trochę pyłku kwiatowego. Znowu raczej mdłe i bez wyrazu. Średniej długości, metaliczna końcówka. Dla nas po prostu niesmaczne. 78/100 Cena: 16 PLN

Reserva do Monte Vinho Regional Lisboa 2016, Casa Santos Lima – czerwony blend lokalnych szczepów. Wino częściowo starzone było w 250 litrowych beczkach. Rubinowe, trochę „brudne”, niezbyt przezroczyste. Nos duszny. „Kurzowo-talkowo-wiśniowy”. Potem dziwnie się „rozjeżdża” w kwaskowe rejony. Usta o wysokiej kwasowości, ostre, owocowe (niedojrzałe czarne porzeczki). Agresywne, dzikie, „zielone” taniny. Brak równowagi. Słabo. 78/100 cena: 16 PLN.

Colossal Reserva Branco Vinho Regional Lisboa 2017, Casa Santos Lima – blend Chardonnay i Arinto. Dojrzewa na osadzie 6 miesięcy a 25% w 2 letnich beczkach dębowych. Jasno cytrynowy kolor z morelowymi refleksami. Nos świeży. Niedojrzałe brzoskwinie i cytrusy. Owocowy, prosty i przyjemny. Usta o średniej (+) kwaskowości. Owocowe – brzoskwinie, jabłka, cytrusy (pomelo). Rześkie i bardzo pijalne, choć trochę płaskie i z przykrótkim finiszem. 83/100 Cena: 20 PLN. Właśnie do tego wina przygotowaliśmy sałatę z fenkułem i pomarańczami ze stekiem wieprzowym. Wrócimy do niej po opisach wszystkich win.

Colossal Reserva Tinto Vinho Regional Lisboa 2016, Casa Santos Lima – mamy tu znowu czerwony blend tym razem na bazie Syrah. Wino starzone jest 8 miesięcy we francuskim i amerykańskim dębie. Rubinowy kolor z amarantowym brzegiem. Nos zamknięty, kwaskowo-alkoholowy. Miks owocowy (jagodowo/jeżynowy) gdzieś majaczy z tyłu. W ustach średnia (+) kwasowość, ostrawa. Generalnie w pierwszym ataku kwaskowo-alkoholowe, ale potem przechodzi w nuty owocowe i piaskowego kakao. Tanina dosyć duża, matowa. Średniej długości, paląca, gorzkawa końcówka. Średnio. 80/100 Cena: 20 PLN

Quinta das Setencostas Alenquer DOC 2015, Casa Santos Lima – tu mamy wino z Estramadury i prężnie rozwijającej się apelacji Alenquer – zresztą siedziby Casa Santos Lima. Blend czterech lokalnych szczepów, częściowo starzone w dębie. Ciemno śliwkowy kolor z jasnym brzegiem. Niezbyt przezroczyste. Nos duszny, ostrawy z owocem (śliwki, jagody, jeżyny). Trochę agresywny, ale po kilku minutach w kieliszku się uspokaja. Usta o średniej kwasowości z dużą ilością ciemnych owoców (jeżyny, morwa). Trochę płytkie i krótkie, ale niezaprzeczalnie pijalne. 83/100 Cena: 25 PLN

Palha Canas Reserva Vinho Regional Lisboa 2015, Casa Santos Lima – niestety wino było korkowe więc nie mogliśmy ocenić. Jest na półkach, ale nie ma w gazetce. Cena: 40 PLN.

Zróbmy zatem sałatę. Przepis znaleźliśmy w książce londyńskiego szefa, lizbończyka Nuno Mendesa (gwiazdka Michelin) – „Lisboeta”. Ciekawa pozycja, bo Nuno podkręca tradycyjne przepisy, tworzy swoje na bazie doświadczeń i znajomości lizbońskiego klimatu. Jest klasycznie, ale z nowoczesnym „twistem”. Zaczynamy od podprażenia na patelni płatków migdałów aż się lekko zrumienią. Następnie robimy dressing – mieszamy oliwę z oliwek z sokiem z pomarańczy i cytryny i połową migdałów. Doprawiamy solą, pieprzem oraz wędzoną, lekko pikantną papryką (pimenton). Mieszamy. Odcinamy „piętki” z pomarańczy. Stawiamy ją na desce i ostrym nożem z góry do dołu obieramy ją ze skóry tak aby nie zostały żadne białe, gorzkie elementy. Następnie wycinamy z membran czyste kawałki pomarańczy. Koper włoski myjemy, obieramy obitych, czy mocniej zabrudzonych wierzchnich warstw. Ścieramy na „mandolinie” lub cieniutko kroimy nożem na plasterki. W misce mieszamy roszponkę  z koprem, cząstkami pomarańczy i dressingiem. W międzyczasie steaki ze schabu wieprzowego doprawiamy solą, pieprzem oraz igłami świeżego rozmarynu i grillujemy na średnio rozgrzanej płycie około 3-4 minuty z każdej strony. Trzeba być czujnym bo wieprzowina z jednej strony nie może być krwista a z drugiej strony nie możemy przeciągnąć mięsa bo będzie twarde i gumiaste. Wykładamy sałatę na talerze, na niej sadowimy stek i posypujemy pozostałymi migdałami. My użyliśmy wieprzowych T-bonów z Świni Złotnickiej. Świetne miękkie mięso. Możecie też zgrillować karkówkę – tyle że będzie tłuściej.

Colossal Reserva Branco Vinho Regional Lisboa 2017, Casa Santos Lima do roszponki z fenkułem, pomarańczami i steakiem wieprzowym poszło bardzo fajnie. Do schabu lekko i cytrusowo. Generalnie do całego dania świeżo i dosyć neutralnie. Nie wpływa istotnie na smak potrawy, ale bardzo dobrze uzupełnia. Jest OK!

Oprócz dwóch pomyłek reszta win zupełnie pijalnych. Wiemy też że, u nas korkowe,  Palha Canas zebrało niezłe recenzje. No, ale za 4 dychy to już powinien być standard. Tak więc poszperajcie po półkach u „owada”. Złotnickiej świnki nie dostaniecie (kłania się dobry rzeźnik), ale jak zastąpicie zwykłym schabem to i resztę produktów za jednymi zakupami ogarniecie!

 

Do następnego!

A&W