Barcelona: Na szybko

Barcelona w styczniu to jest zawsze dobry pomysł. U nas -10°C, a tu +15°C, dodatkowo wykorzystujemy 6tego stycznia i krótszym urlopem ogarniamy tydzień. Trzech Króli to jedno z najważniejszych świąt w Hiszpanii. Wieczorem 5tego w każdym mieście zaczyna się wspaniała parada – warto obejrzeć. No ale my przecież, nie z tego powodu lecimy 3 godziny, aby oglądać “facetów na wielbłądach” 🙂 tylko aby jeść! Po przyjeździe od razu udajemy się do delikatesów, aby kupić odpowiednie produkty. Wkurzenie po 2 godzinnym opóźnieniu samolotu mija od razu, gdy przed naszymi oczami pojawia się wspaniałe surowe chorizo, jędrna wielka czerwona papryka, brunatne pomidory i pęczek szałwii… Do tego sałata i mamy gotowy obiad po samolotowym prince-polo 😉

Kiełbasę kroimy na 1cm kawałki, paprykę na trochę większe. Smażymy z liśćmi szałwii na oliwie z oliwek, aż składniki będą rumiane. W misce mieszamy miks sałat z pomidorami i oliwą z oliwek Extra Vergine. Dodajmy zawartość patelni (z całym paprykowym sosem uwolnionym z chorizo), mieszamy i podajemy z chrupiącą bułką, która możemy potem dokładnie wyczyścić talerz. No i nerwy związane ze słabością polskiego przewoźnika ukojone 🙂

No ale nie obeszło się oczywiście bez wina. Chwyciliśmy z półki butelkę, która przywołuje dobre wspomnienia. To chyba pierwsza etykieta z Ribera del Duero, jaką piliśmy, a było to pewnie na początku lat 2000nych za sprawą Bodega Marques, która wtedy była importerem tego wina – czyli crianzy od Bodegas Arzuaga Navarro . W 2014 roczniku to 100% Tempranillo (w poprzednich zdarzają się domieszki Caberneta i Merlota). Wino leżakuje 16 miesięcy w barriques z francuskiego i amerykańskiego dębu. Kolor bardzo ciemno śliwkowy, z amarantowym jasnym brzegiem. Klasyka. Nos słodki, gładki, gęsty. Macerowane owoce, lukrecja, cynamon. Nuty śliwkowe i skórki pomarańczowej. Bardzo atrakcyjny. Usta atłasowe i całkiem lekkie. Jagodowe o niskiej kwasowości. Długie i bardzo przyjemne. 90/100 Cena w Hiszpanii to około 17 EUR u nas niestety 130 PLN (Vininova). Do naszej sałaty z chorizo poszło bez zarzutu. Rozkoszowaliśmy się pierwszymi godzinami pobytu – sączyliśmy wino, jedliśmy sałatę, którą zagryzaliśmy chrupiąca bułką i było znakomicie 🙂

Jeśli chcecie spróbować tańszej etykiety tego producenta – kupcie La Planta Ribera del Duero 2015, Bodegas Arzuaga Navarro – (8EUR/59PLN). To podstawowa butelka. Z założenia prostsza, tańsza i bardziej skierowana do młodszego konsumenta. Nawet etykieta jest nowoczesna a nie w tradycyjnym stylu. 100% Tempranillo, 6 miesięcy leżakuje w barriques z amerykańskiego i francuskiego dębu. Nos pełen cynamonowych, słodkawych ciasteczek i goździków. Usta bardzo przyjemne o niskiej kwasowości i średnim poziomie tanin. Słodkawe, łagodne, owocowe (jagody, trochę jeżyn i czarnej porzeczki). Po prostu wesołe. Enjoy! 87/100

Kolejne odcinki za chwil kilka! Do następnego!

A&W